Lider Szwajcarów nie miał litości dla drużyny. "Czas zejść na ziemię"

Szwajcarzy niespodziewanie tylko zremisowali 1:1 w swoim pierwszym meczu na mistrzostwach świata z Katarem. W drużynie trenera Murata Yakina panuje wielkie rozczarowanie, które po spotkaniu wyrazili dwaj bardzo ważni zawodnicy kadry Helwetów.
SOCCER-WORLDCUP-QAT-SWI/
Fot. REUTERS/Carlos Barria

To jak na razie jedna z większych niespodzianek na dopiero rozkręcającym się mundialu na boiskach Kanady, Meksyku i Stanów Zjednoczonych. Może nie tak wielka, jak niedzielna porażka Turcji z Australią 0:2, niemniej bolesna dla szwajcarskiego zespołu. 

Zobacz wideo

Remis Szwajcarii z Katarem. Xhaka i Akanji grzmią

Jak się wydaje, Helweci chcieli stracić jak najmniej sił podczas pierwszego meczu mistrzostw. Sprawiali wrażenie, jakby ich podstawowym celem było wygranie spotkania bez dużego wysiłku. Taka postawa zemściła się na ekipie trenera Yakina. 

W doliczonym czasie gry Miro Muheim przegrał pojedynek główkowy, dzięki czemu Katarczycy dość niespodziewanie w samej końcówce meczu doprowadzili do remisu. Szwajcaria próbowała aż 26 razy zaskoczyć bramkarza rywali, ale tylko 7 z tych prób było celnych. Mieli bardzo dużą przewagę, z której finalnie nic nie wyniknęło, a remis z Katarem można uznać za porażkę. "Katar-strofa" - tak ocenili to spotkanie Szwajcarzy. 

- Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, wyobrażaliśmy sobie ten mecz zupełnie inaczej. W pierwszej połowie mieliśmy sporo sytuacji, a w drugiej nasza drużyna nie mogła złapać właściwego rytmu - przyznał kapitan Helwetów, Granit Xhaka. 

- Zabrakło nam dyscypliny na kilku pozycjach. A kiedy na boisku nie ma dyscypliny, to nie da się wygrać nawet z Katarem - dodał. 

Kogo gracz Sunderlandu mógł mieć na myśli? Zapewne winowajcę przy stracie gola, Miro Muheima, ale dostało się także zapewne Ardonowi Jasharowi, który wcześniej stracił piłkę w irytujący Szwajcarów sposób. 

- Musimy zmienić wiele rzeczy, zejść na ziemię obydwiema nogami i spojrzeć prawdzie w oczy. Nie jesteśmy tak daleko, jak mogło się wydawać z naszych przedturniejowych zapowiedzi o walce o najlepszy turniej w historii - zaznaczył Xhaka. 

Rozgoryczenia w wywiadzie pomeczowym nie krył także Manuel Akanji. Obrońca Interu aż kipiał ze złości. 

- Skoro nie potrafisz strzelić kolejnych goli, to nie masz prawa stracić takiej bramki w 94. minucie. Piłka musi wylądować gdzieś na połowie przeciwnika. Albo głęboko w ich strefie obronnej, albo po prostu wybijasz ją na aut - w takich sytuacjach musimy grać sprytniej - powiedział. 

W drugim meczu grupy B reprezentacja Szwajcarii zagra z Bośnią i Hercegowiną, a rywalem Kataru będzie Kanada. Po pierwszej serii meczów wszystkie te drużyny mają po punkcie. 

Więcej o: