Brazylia czeka na mistrzostwo świata 24 lata. Tylko raz - od 1970 do 1994 roku - oczekiwanie trwało tak długo. Czy na tegorocznym mundialu zespół prowadzony przez Carlo Ancelottiego powróci na szczyt? To nie będzie łatwe zadanie. Brazylijczycy w nocy z soboty na niedzielę rozegrają pierwszy mecz grupowy z Marokiem.
Już wiemy, że w składzie na spotkanie z Marokiem nie znalazło się miejsce dla Neymara, który dochodzi do siebie po problemach zdrowotnych i ma być gotowy na drugi mecz grupowy, z Haiti. Przypomnijmy, że temat powołania słynnego piłkarza rozpalał emocje Brazylii i piłkarskiego świata. Neymar nie grał w kadrze - głównie z powodu kruchego zdrowia - od 2023 roku.
"Wybuch niekłamanej euforii wśród kibiców śledzących ogłoszenie brazylijskiej kadry na mundial mówi bardzo wiele. Do wywołania takiej reakcji wystarczyły trzy słowa Carlo Ancelottiego: 'Neymar Junior, Santos'. Najlepszy strzelec w dziejach brazylijskiej kadry miał już chyba ostatnie sportowe marzenie - o jeszcze jednej szansie zdobycia piłkarskiego Everestu. I czy się to komuś podoba, czy nie, dostał ją" - pisał dziennikarz Sport.pl Bartosz Królikowski.
Póki co Neymar musi jednak trzymać kciuki za to, by jego koledzy poradzili sobie z czwartą drużyną mundialu 2022. Dostępu do bramki zgodnie z zapowiedziami, bronić będzie Alisson. Czwórkę obrońców stworzą: Marquinhos, Roger Ibanez, Douglas Santos i Gabriel Magalhaes. Przed nimi w drugiej linii zagrają Casemiro, Bruno Guimaraes i Lucas Paqueta. Za zdobywanie goli odpowiadać ma tercet: Vinicius Junior, Raphinha i Igor Thiago
Alisson (gk) - Marquinhos, Ibanez, Gabriel, Douglas Santos - Paqueta, Casemiro, Bruno Guimaraes - Raphinha, Igor Thiago, Vinicius