Sześćdziesiąt lat Anglia czeka na mistrzostwo świata. Przełamanie tej passy ma przyjść na amerykańskim mundialu. Harry Kane ma poprowadzić reprezentację na najwyższe szczyty. Napastnik Bayernu Monachium jest w znakomitej formie i jeżeli zaprezentuje ją w najbliższych tygodniach, na Wyspach Brytyjskich może zapanować wielka radość.
Superkomputer Opta daje Anglikom 10 proc. szans na zdobycie drugiego w historii mistrzostwa świata. Bardziej prawdopodobne scenariusze to triumf reprezentacji Hiszpanii lub Francji. Drużyna Thomasa Tuchela nie spisywała się najlepiej w tegorocznych meczach towarzyskich, ale wygrana 3:0 nad Kostaryką odniesione 10 czerwca z pewnością poprawiło morale.
Jednak nastroje mogło popsuć włamanie do ośrodka w Kansas City, oficjalnej bazie reprezentacji Anglii na mistrzostwach świata. "Zespół logistyczny przygotowywał bazę w Swope Soccer Village, gdy z vana ukradzono rzeczy czekające na rozpakowanie" - przekazuje "The Athletic".
Zobacz też: Cały stadion nagle spojrzał na Paris Hilton. Nawet ona tego nie popsuła
Szczęśliwie, policja szybko ujęła sprawców. "Śledztwo trwa" - przekazał rzecznik policji w Kansas City. Jak przekazują anonimowe źródła, część zaginionego sprzętu - przede wszystkim obuwie - udało się odzyskać. Najbliższy mecz podopiecznych Thomasa Tuchela przeciwko Chorwacji nie jest zagrożony.
Przygotowania do mundialu nie są dla Anglików szczęśliwe. Odbywały się one w West Palm Beach na Florydzie. Kilka dni temu miało tam miejsce trzęsienie ziemi o sile 6,1 w skali Richtera. Floryda nie odczuła tak mocnych wstrząsów od 150 lat. Co gorsza, nieopodal bazy w Kansas City doszło do strzelaniny. Rannych zostało dziewięć osób.
Do pierwszego meczu Anglików pozostało jeszcze sporo czasu, ale będzie to jedno z najlepiej zapowiadających się spotkań całej fazy grupowej. Podopieczni Thomasa Tuchela 17 czerwca o 22:00 naszego czasu zmierzą się z Chorwacją. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.