"Robert Lewandowski z wizytą w Chicago! Według naszych informacji kapitan reprezentacji Polski leci ze swoim teamem na rozmowy z władzami Fire" - ogłosił w piątek wieczorem Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl. Adam Sławiński opublikował za to zdjęcie z telebimu przy autostradzie w Chicago, na którym Lewandowskiemu życzono miłej wizyty w tym mieście.
I wygląda na to, że to rzeczywiście "się dzieje"! Dziennikarze "Faktu" opublikowali w sobotę rano zdjęcia z lotniska w Stanach Zjednoczonych. Na ponad 20 fotografiach doskonale widać Lewandowskiego, który do Chicago przyleciał ze swoim agentem - Pinim Zahavim - oraz kilkuosobowym sztabem. Można się spodziewać, że w ciągu kilku kolejnych dni kapitan reprezentacji Polski będzie prowadził negocjacje z amerykańskimi działaczami.
Czy zakończą się one sukcesem? Trudno przewidzieć, ale decyzja powinna zapaść w ciągu kilku kolejnych dni.
"Według naszych informacji piłkarz ma spotkać się m.in. z trenerem drużyny Greggiem Berhalterem (53 l.) oraz właścicielem klubu Joe Mansueto (70 l.), który osobiście finansuje także trwającą budowę nowego stadionu Chicago Fire" - dodaje "Fakt".
Amerykanie obecnie żyją mundialem. W nocy z piątku na sobotę ich reprezentacja wygrała aż 4:1 z Paragwajem. Jeżeli to będzie udany turniej dla Stanów Zjednoczonych, a Lewandowski zdecyduje się na podpisanie kontraktu z Chicago Fire, może się okazać, że kapitan naszej kadry trafi do MLS w najlepszym możliwym momencie.