Infantino zakpił z Włochów ws. mundialu. Błyskawiczna reakcja. "Błazen"

Ledwo Gianni Infantino pojawił się przed kamerami na MŚ 2026 i już wywołał wielkie kontrowersje. O jego słowach huczą całe Włochy. A to dlatego, że zakpił z tamtejszej piłkarskiej reprezentacji. Co takiego powiedział Szwajcar?
SOCCER-WORLDCUP/INFANTINO
Fot. REUTERS/Henry Romero

Mistrzostwa świata 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku rozpoczęły się ledwie kilkanaście godzin temu, ale kontrowersje z nimi związane pojawiły się zdecydowanie wcześniej. Mowa m.in. o bardzo wysokich cenach biletów, protestach, rygorystycznych kontrolach na granicy ze Stanami Zjednoczonymi czy odesłaniu z powrotem do kraju powołanego przez FIFA somalijskiego sędziego. W kontekście tych kontrowersji jednym z najczęściej wymienianych nazwisk, obok Donalda Trumpa, był Gianni Infantino. Mocno krytykowano szefa FIFA. I z pewnością ta krytyka nie zniknie, nie po tym, co powiedział na temat kadry Włoch. 

Zobacz wideo Studio Mundialowe Sport.pl

Gianni Infantino z dość niefortunnym żartem

Infantino zdecydował się na dość "gruby żart" w jednym z wywiadów. - Rozważyliśmy już możliwość rozszerzenia turnieju do 64 drużyn, aby jeszcze bardziej zaangażować cały świat. Sprawa została przekazana Radzie FIFA, a tymczasem cieszmy się pierwszą edycją, w której startuje 48 drużyn - zaczął, odnosząc się do możliwości zwiększenia liczby uczestników mundialu w przyszłości. Nagle rzucił coś, czego nikt się nie spodziewał. - Z 64 drużynami Włochy mogłyby się zakwalifikować… a moglibyśmy nawet zwiększyć liczbę do 208, aby na pewno zagrali - rzucił Infantino, cytowany przez tuttosport.com.

Nawiązał w ten sposób do nieobecności na turnieju reprezentacji Gennaro Gattuso, która zaskakująco uległa Bośni i Hercegowinie w finale baraży. MŚ 2026 to trzecia z rzędu edycja mundialu, na której nie ma Włochów. Na reakcję mieszkańców Półwyspu Apenińskiego na słowa prezesa FIFA długo czekać nie trzeba było. Jak można się domyśleć, wywołały głównie złość i zażenowanie."Infantino kpi z Włoch" - zaczęła wspomniana wyżej redakcja i pokusiła się o bardziej piłkarskie porównanie. 

Zobacz też: Sensacyjne wieści! Iordanescu może objąć klub Ekstraklasy. 

We Włoszech zawrzało

"Przewodniczący FIFA najwyraźniej popełnił najbardziej klasyczny z błędów pechowego obrońcy: strzelił rażącego samobójczego gola, aczkolwiek asystowali mu Włosi tą katastrofalną serią na mistrzostwach świata" - czytamy. "Jego komunikacja jest katastrofalna", "Upokarza nas i się śmieje", "Infantino już wcześniej pokazał, że w najmniejszym stopniu nie dorasta do jakiejkolwiek roli. To błazen i te mistrzostwa są obsceniczne. Byłyby nimi nawet, gdybyśmy się zakwalifikowali. My wrócimy do gry o mistrzostwa świata i mam nadzieję, że wtedy Infantino i jego ekipa znikną już z obiegu", "Gdyby pewnego dnia Włochy wróciły na szczyt i zdobyły tytuł prosto przed jego nosem, to byłoby za******e!" - pisali rozwścieczeni internauci.

Po raz ostatni Włosi wystąpili na MŚ w 2014 roku. Nie wyszli wówczas z grupy - zajęli trzecie miejsce. Wtedy to sensacyjnie z nimi odpadła też Anglia, która znalazła się na czwartej lokacie. Z tej grupy do fazy pucharowej awansowała Kostaryka i Urugwaj, ale żadna z tych ekip mistrzem nie została. Trofeum trafiło w ręce Niemców.

Więcej o: