Za nami już dwa spotkania piłkarskich mistrzostw świata. W meczu otwarcia Meksyk pokonał RPA 2:0, a później w drugim pojedynku grupy A Korea Południowa odwróciła losy rywalizacji i wygrała z Czechami 2:1. Teraz przed nami potyczki kolejnych gospodarzy mundialu. Najpierw Kanada zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną (12 czerwca, godz. 21:00), a później USA zagra z Paragwajem (13 czerwca, godz. 3:00).
Na drugim z wymienionych spotkań nie zobaczymy Donalda Trumpa. To o tyle ciekawe, że prezydent USA od czasu do czasu wybiera się na wydarzenia sportowe, a otwarcie mundialu przez Stany Zjednoczone to z pewnością ważny pojedynek.
- Jestem ciekawy, jak to będzie wyglądało w Stanach Zjednoczonych. Wiemy, że Donald Trump nie wybiera się na ten mecz - powiedział Piotr Żelazny w naszym programie "Studio Mundialowe".
Stosunkowo niedawno Trump był obecny na jednym ze spotkań finałowych NBA pomiędzy New York Knicks a San Antonio Spurs. W Nowym Jorku - delikatnie mówiąc - nie został jednak ciepło przywitany.
- To jest o tyle dla niego przykre, że Nowy Jork to jego miasto, pojawił się na meczu finałowym i został koszmarnie wygwizdany. Myślę, że on ma piłkę nożną gdzieś, swoje już ugrał i teraz przez jakiś czas nie będzie się futbolem zajmował - dodał Żelazny.
Jak na razie USA nie żyje tak mocno mundialem jak Meksyk. Na legendarnym Estadio Azteca mecz otwarcia oglądało ponad 87 tysięcy kibiców, a fani już kilka godzin przed rozpoczęciem spotkania tłumnie zgromadzili się przed obiektem.
W rankingu FIFA Amerykanie zajmują 17. miejsce, a Paragwaj 41. Każdy inny wynik niż zwycięstwo USA będzie niespodzianką.
W audycji ulokowano znak towarowy BETCLICK, należący do BEM OPERATIONS LIMITED
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM OPERATIONS LIMITED to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 18+