Mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie rozpoczęły dwa czwartkowe starcia w grupie A. W meczu otwarcia Meksyk pokonał RPA 2:0, zaś Korea Południowa ograła Czechy 2:1. Piątkową rywalizację rozpocznie pojedynek kolejnych gospodarzy - Kanadyjczyków z Bośnią i Hercegowiną.
Początkiem maja, podczas rywalizacji w półfinale Ligi Mistrzów gwiazda reprezentacji Kanady, a na co dzień piłkarz Bayernu Monachium Alphonso Davies doznał kontuzji mięśnia lewego ścięgna podkolanowego, które wykluczyło go z gry na kilka tygodni. 25-latek znalazł się mimo wszystko w kadrze reprezentacji Kanady powołanej przez selekcjonera Jesse Marscha na MŚ. Jednocześnie nie było pewne, czy piłkarz będzie gotowy, aby wystąpić w pierwszym meczu przeciwko Bośniakom.
Jak przekazał Marsch, proces rekonwalescencji zawodnika przebiega obiecująco, lecz niestety nie będzie on gotowy, by pomóc swojej drużynie w pierwszym starciu na mundialu. - Skan wykazał postępy, jesteśmy nastawieni optymistycznie. Piłkarz niemal w pełni odzyskał sprawność i wkrótce zwiększymy intensywność jego obciążeń treningowych. Mecz z Bośnią nadchodzi jednak zbyt wcześnie - przyznał opiekun jednego z trzech gospodarzy MŚ.
- Monitorujemy sytuację z godziny na godzinę. Nie zaryzykujemy zdrowia zawodnika, jeśli nie będziemy mieć stuprocentowej pewności - skwitował temat Daviesa 52-latek.
Alphonso Davies wystąpił w barwach reprezentacji spod znaku klonowego liścia na mundialu w Katarze przed czterema laty. Wówczas 21-letni piłkarz był autorem jedynego trafienia dla swojej drużyny w meczu z Chorwacją (1:4). Kanadyjczycy przegrali wówczas także z Maroko 1:2, lecz w tym meczu bramkę dla zespołu z Ameryki Północnej "podarował" samobójem Nayef Aguerd.
Kanada w rozgrywkach grupy D zmierzy się w kolejnych spotkaniach z Katarem (19.06) oraz Szwajcarią (24.06). Niewątpliwie faworytem do zwycięstwa w tej grupie są "Helweci".