Reprezentacje Meksyku i RPA zagrały na inaugurację mistrzostw świata. Na Estadio Azteca gospodarze wygrali 2:0 (gole Juliana Quinonesa i Raula Jimeneza), a sędzia Wilton Sampaio pokazał aż trzy czerwone kartki (Sphephelo Sithole, Themba Zwane i Cesar Montes). Zatem działo się sporo, ale sam poziom piłkarski pozostawiał wiele do życzenia.
W pomeczowym studiu niemieckiej stacji Magenta TV gośćmi prowadzącego Johannesa B. Kramera byli Juergen Klopp oraz Thomas Mueller. Znany trener, a obecnie szef spraw piłkarskich w koncernie Red Bull, krytykował poziom gry, który według niego najlepiej spuentowało wyrzucenie z boiska Montesa.
- Ta sytuacja w zasadzie podsumowuje cały mecz. Taktycznie było po prostu słabo! Żadna z drużyn nie grała dobrze - stwierdził (cytaty za "Bildem"). Według niego to zadziwiające, że przy przewadze dwóch zawodników Meksykanie dopuścili do tak groźnej sytuacji, że ich obrońca musiał rozpaczliwie interweniować.
Sprawdź także: Cały świat uległ iluzji. To już nie jest mundial
- Jedenastu na dziewięciu, a potem dajesz się zaskoczyć kontratakiem. Dlaczego? Bo ostatnia linia była zbyt głęboko. To był problem powtarzający się przez cały mecz. RPA w ogóle tego nie wykorzystała - stwierdził Klopp. A gdy Kerner ocenił, że "nie był to mecz najwyższej klasy", 58-latek odparł: "Nie był".
Z kolei na antenie ZDF poziom spotkania skrytykował kolega Muellera z mistrzowskiej drużyny z 2014 r., Christoph Kramer. - Czuć, że atmosfera jest napięta. Spodziewałem się podobnego natężenia i większych przestrzeni. Myślałem jednak, że wtedy naprawdę zaczną się pojedynki, a tak się nie stało. To wspaniale, że tam grają, ale to było bardziej jak mecz charytatywny - wypalił. Podobną opinię wyraził Christian Streich, legendarny trener Freiburga. - Byłem rozczarowany RPA. Myślałem że będą lepiej zorganizowani i bardziej powalczą - podsumował.
Po pierwszej kolejce gier RPA zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy A. Prowadzi Meksyk, a między tymi dwoma zespołami są odpowiednio Korea Południowa i Czechy, które zagrały ze sobą w nocy z czwartku na piątek - Koreańczycy wygrali 2:1.