"Kompromitacja polskiej piłki". Były reprezentant miażdży kadrę

Mistrzostwa świata w piłce nożnej właśnie się rozpoczęły. Niestety nie ma w nich reprezentacji Polski, która odpadła ze Szwecją w finale baraży. - Podtrzymuję, że brak Polski w tym turnieju jest kompromitacją naszej piłki. Pomogliśmy Szwedom zdobyć bramki i sami wręczyliśmy im bilety do USA - twierdzi Radosław Kałużny, były reprezentant Polski.
,Mecz barazowy eliminacji MS Polska - Albania
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Za nami są już dwa pierwsze mecze podczas tegorocznych mistrzostw świata. Najpierw Meksyk wygrał 2:0 z Republiką Południowej Afryki na otwarcie turnieju, a potem Korea Południowa pokonała 2:1 Czechów, a zwycięskiego gola strzelił Hyeon-gyu Oh. "Mnie skręca ze złości, że Szwecja okazała się za mocna dla Polaków. Nieprawdopodobna maniana, że nas tam nie ma" - pisali eksperci na portalu X. Gdyby Polska przeszła przez baraże, to trafiłaby do grupy F z Holandią, Tunezją oraz Japonią. Tak się jednak nie stało.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Polska nie gra na mundialu. "Sami wręczyliśmy im bilety do USA"

Radosław Kałużny rozmawiał z "Przeglądem Sportowym Onet" po meczu otwarcia na MŚ. Były reprezentant Polski nie ukrywa, że boli go absencja naszej kadry na tym wielkim turnieju.

- Nadal podtrzymuję, że brak Polski w tym turnieju jest kompromitacją naszej piłki. Co do rozczarowań, po części kiedyś sam byłem ich współautorem, a dzisiaj przeżywam je jako zwykły kibic. Tak dobrze grających Polaków jak w barażu w Sztokholmie dawno nie widziałem, tylko co z tego, skoro znowu oberwaliśmy, niestety po frajersku. Pomogliśmy Szwedom zdobyć bramki i sami wręczyliśmy im bilety do USA - powiedział.

Szwecja zagra swój pierwszy mecz na mundialu w poniedziałek o godz. 04:00 czasu polskiego, kiedy to zmierzy się z Tunezją na Estadio Monterrey. Najlepszy wynik Szwecji na mundialach w XXI wieku to ćwierćfinał, który osiągnęła w 2018 r. w Rosji. Wtedy Szwecja przegrała 0:2 z Anglią.

Urban wciąż przeżywa porażkę ze Szwecją. "Futbol nie zna pustki"

Jan Urban przyznał w rozmowie z Dariuszem Wołowskim ze Sport.pl, że wciąż nie może się pogodzić z faktem, że Polska nie awansowała na mistrzostwa świata.

Zobacz też: Pilna zmiana w kadrze Argentyny tuż przed pierwszym meczem MŚ

- Czy odżałowałem porażkę ze Szwecją? Skąd. Teraz? Gdy zaczynają się mistrzostwa i wszyscy o nich mówią? Powinniśmy w nich grać - ta myśl wciąż nie daje mi spokoju. Rozczarowanie minie mi pewnie dopiero jesienią, gdy zaczniemy rywalizację w Lidze Narodów. Futbol nie zna pustki i choć jeden cel nie został zrealizowany, z wiarą przystąpimy do kolejnego, czyli walki o awans na Euro 2028. Podczas przygotowań do Ligi Narodów wrócę w wir pracy, a to zawsze pomaga. Będzie okazja do rewanżu. Ale na razie porażka ze Szwecją wciąż siedzi mi w głowie - powiedział nasz selekcjoner.

Więcej o: