Nie tak to miało wyglądać. Dantejskie sceny na otwarcie mundialu

W czwartkowy wieczór czasu polskiego rozpoczęły się mistrzostwa świata. Meksyk wygrał 2:0 z RPA na Estadio Azteca. Przy okazji inauguracji w Mexico City odbywała się fala protestów, a przy jednym z nich policja musiała odeprzeć ataki 200 zamaskowanych osób. Funkcjonariusze obrywali cegłami czy koktajlami Mołotowa.
Protesty w Meksyku
Fot. REUTERS/Fred Ramos

Za nami mecz otwarcia mistrzostw świata. Reprezentacja Meksyku udanie zainaugurowała turniej i pokonała 2:0 Republikę Południowej Afryki po golach Juliana Quinonesa i Raula Jimeneza. "Są dwa światy - jeden wokół Estadio Azteca, gdzie od rana trwała fiesta i przepięknie rozpoczął się mundial, a drugi - w centrum miasta Meksyk, sparaliżowanym protestami, manifestacjami i gigantycznymi korkami" - pisał Dawid Szymczak, korespondent Sport.pl na mistrzostwach świata.

Zobacz wideo

Zamieszki przed ceremonią otwarcia. "Wydawały się nie mieć podłoża politycznego"

W trakcie ceremonii otwarcia na ulicach miasta Meksyk było bardzo gorąco. Dziennik "The Guardian" pisze, że około 200 zamaskowanych protestujących starło się z policją. Protestujący starali się przedrzeć na teren wokół Estadio Azteca i rzucali cegłami oraz koktajlami Mołotowa w kierunku policjantów. Kilku z funkcjonariuszy ucierpiało. Potem policja miała odpowiedzieć czymś w rodzaju pojemników z gazem łzawiącym

"Podczas gdy policja zmagała się z protestami nauczycieli, emerytowanych sędziów i rodzin 130 tys. osób zaginionych w całym kraju, zamieszki przy stadionie nie wydawały się mieć podłoża politycznego" - czytamy. "New York Times" dodaje, że zamaskowani protestujący mieli skandować antyrządowe hasła i krzyczeć "FIFA out", a ze względów bezpieczeństwa zostały zamknięte pobliskie stacje metra.

- Nie damy się sprowokować. Protestujący mają prawo do demonstracji, ale muszą umożliwić widzom dotarcie na stadion. Ceremonia otwarcia przebiegnie bardzo dobrze, bez żadnych problemów. Musimy upewnić się, że ci, którzy przyjechali obejrzeć mecz, będą mogli wejść na stadion - przekazała Claudia Sheinbaum, prezydent Meksyku przed ceremonią otwarcia.

Zobacz też: Tak wygląda tabela grupy A po pierwszej kolejce MŚ

Kontrowersje na mundialu. "Pracujemy nad wszystkim"

Mimo że za nami dopiero pierwszy dzień mundialu, to już nie brakuje kontrowersji. Jeszcze przed startem turnieju somalijski sędzia Omar Artan nie został wpuszczony na teren USA w związku z potencjalnymi powiązaniami z organizacjami terrorystycznymi. Poza tym spore kontrowersje wywołały m.in. ogromne ceny biletów.

- Niczego nie żałuję. Organizuję turnieje od 30 lat i jestem przyzwyczajony do radzenia sobie z problemami. Zawsze mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów, ale cóż, trzeba sobie z nimi radzić. Czasami dobrze jest się zrelaksować, odprężyć. Pracujemy nad wszystkim, staramy się wszystko rozwiązać. Czasami krzyk i wrzask przynosi odwrotny skutek od zamierzonego. Ale nie jesteśmy królami świata, którzy mogą rządzić rządami i policją - mówił Gianni Infantino, prezes FIFA.

Więcej o: