Wśród ekspertów nie brakuje głosów wskazujących Japonię jako czarnego konia tegorocznego mundialu. Azjatycki zespół spotkał się z dużym problemem tuż przed startem turnieju. Z gry wypadł kapitan drużyny, Wataru Endo.
Wataru Endo od dłuższego czasu walczył z problemami zdrowotnymi. W lutym Japończyk przeszedł operację lewej stopy, piłkarz Liverpoolu nie zagrał do końca sezonu klubowego. Na boisko wrócił 31 maja. Japonia podejmowała wówczas Islandię. Powrót był jednak nieudany, Endo opuścił murawę już w pierwszej części gry. Pomocnik walczył jeszcze o udział w turnieju w kolejnych dniach, trenował indywidualnie. Ostatecznie kontuzja stopy okazała się zbyt poważna i wyeliminowała piłkarza Liverpoolu z udziału w mistrzostwach świata.
"Wataru Endo (Liverpool FC) wycofał się z powodu kontuzji, a jego następcą został Shuto Machino (Borussia Moenchengladbach)." - donosi oficjalna strona Japońskiego Związku Piłki Nożnej.
Zobacz też: Haiti zmienia koszulkę tuż przed mundialem! Wszystko przez FIFA
Wiemy już kto zastąpi Endo w pełnieniu funkcji kapitana reprezentacji Japonii. Zespół z kapitańską opaską będzie wyprowadzać obrońca Ajaksu Amsterdam, Ko Itakura. Miejsce w kadrze piłkarza Liverpoolu zajął Shuto Machino z Borussii Moenchengladbach. Endo po fatalnym zdarzeniu zwrócił się do kibiców.
- Życzę Japonii osiągnięcia najlepszego możliwego wyniku - miał powiedzieć Endo, którego słowa przekazał mediom dyrektor reprezentacji Masakuni Yamamoto.
Endo był kluczową postacią dla reprezentacji Japonii. Azjatycki zespół zagra w grupie F, zmierzy się z Holandią (14 czerwca), Tunezją (20 czerwca) i Szwecją (25 czerwca).