Tegoroczny mundial jest pierwszym w historii, w którym bierze udział 48 drużyn. Turniej ma trzech gospodarzy - Meksyk, Stany Zjednoczone oraz Kanadę. W meczu otwarcia zagrały Meksyk oraz RPA. Podobny zestaw drużyn w inauguracyjnym spotkaniu mistrzostw świata mieliśmy szesnaście lat temu, kiedy gospodarzem było właśnie RPA. W tym roku najważniejsza piłkarska impreza została otwarta na Estadio Azteca, legendarnym obiekcie, który gościł już dwie tego typu potyczki oraz także dwa finały mundiali. To właśnie na Estadio Azteca Puchar Świata wznosiły w górę takie legendy jak Pele, czy też Diego Armando Maradona.
Przed spotkaniem z RPA jedna statystyka była dla reprezentacji Meksyku brutalna. Do tej pory El Tricolor dwukrotnie remisowali i pięciokrotnie przegrywali.
W starciu z RPA gospodarze mistrzostw świata ruszyli na rywala od samego początku. Zastosowali wysoki pressing. Stosunkowo szybko świetną okazję miał Raul Jimenez. Wtedy gol jeszcze nie padł, ale w 9. minucie było już 1:0! Do siatki trafił Julian Quinones. Wcześniej Meksykanie odebrali piłkę w pobliżu pola karnego rywali. Ten gol nie wziął się z niczego. Estadio Azteca oszalało ze szczęścia.
Meksykanie liczą nie tylko na udany początek mistrzostw świata, ale także na jak najwięcej punktów zdobytych w grupie. Cztery lata temu nie awansowali do fazy pucharowej. Wówczas w pierwszej części turnieju mierzyli się z Polską, Argentyną i Arabią Saudyjską. Do czołowej szesnastki imprezy weszły dwie pierwsze z wymienionych ekip.
Patrząc na nagrania w mediach społecznościowych z Estadio Azteca, dało się wyczuć, że Meksyk żyje mocno mundialem. Na trybunach zasiadło 80 tysięcy widzów.
W grupie A biorą jeszcze udział Czechy i Korea Południowa. Starcie tych drużyn w piątek (12 czerwca) o godz. 4:00 polskiego czasu.