Już tylko godziny dzielą nas od meczu otwarcia tegorocznych mistrzostw świata. Spotkanie między Meksykiem a Republiką Południowej Afryki będzie powtórką sprzed 16 lat. Gospodarzy turnieju jest jednak trzech i każdy z nich spotkania fazy grupowej rozegra przed własną publicznością.
Amerykanie zagrają w Los Angeles oraz Seattle, Meksykanie - w mieście Meksyk i w Zapopanie, a Kanadyjczycy w Toronto i Vancouver. Pierwszym meczom rozgrywanym przez poszczególnych gospodarzy towarzyszyć będzie dodatkowa oprawa artystyczna. W przypadku reprezentacji Kanady przypadnie ona na spotkanie z Bośnią i Hercegowiną.
Na organizatorów padł jednak blady strach. Jak donosi portal Klix.ba, na trybunach BMO Field w Toronto zdecydowaną większość widzów mają stanowić Bośniacy. Stadion o pojemności ok. 46 tysięcy może zapełnić się niemal w dwóch trzecich fanami drużyny przyjezdnej. "Według szacunków, bilety zakupiło aż 30 tysięcy kibiców Bośni i Hercegowiny, co stanowiłoby niesamowite wsparcie dla Smoków" - czytamy.
Zobacz też: Jedyne takie miejsce na świecie. "Nie słychać nikogo"
Cytowane są artykuły z kanadyjskich mediów. "Jeżeli Bośniacy rzeczywiście przyprowadzą 30 tys. kibiców, będzie to coś bezprecedensowego. Trudno sobie wyobrazić, że drużyna gospodarzy będzie mieć mniejsze wsparcie od gości. To byłby wielki wstyd dla miejscowych fanów" - taką narrację przedstawiają lokalni dziennikarze.
Znacząca przewaga Bośniaków na trybunach w Toronto ma wynikać z wielkiej diaspory w Ameryce Północnej. Tylko w Kanadzie mieszka ok. 39 tys. emigrantów, a największa część z nich ma mieszkać właśnie w stolicy prowincji Ontario. Dużym wsparciem będzie też przeszło 100 tys. obywateli bośniackiego pochodzenia mieszkających w USA. Mają oni już od miesięcy mobilizować się, by zapewnić swojej reprezentacji jak najgłośniejsze wsparcie.
Mecz Kanada - Bośnia i Hercegowina otworzy rywalizację w grupie B. Pierwszy gwizdek sędziego Facundo Tello z Argentyny wybrzmi w piątek 12 czerwca o godzinie 21:00. Już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania - a także pozostałych meczów tegorocznych mistrzostw świata - na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.