Na kilka tygodni przed startem mistrzostw świata wydawało się, że reprezentacja Iranu zbojkotuje tę imprezę w związku z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie udało się dojść do porozumienia, a Iran pojawił się na miejscu. Musiało jednak dojść do ważnej zmiany, bo baza Iranu została przeniesiona ze Stanów Zjednoczonych do Meksyku. Poza tym kilkunastu członków irańskiej federacji, w tym prezes Mehdi Taj, nie otrzymali wizy, więc nie mogli pojawić się na terenie USA.
W trakcie "Studia Mundialowego" goście Kacpra Sosnowskiego rozmawiali o braku wizy dla Mehdiego Taja, prezesa irańskiej federacji. Michał Kołodziejczyk, dyrektor Canal+ Sport uważa, że Taj powinien zostać wpuszczony na teren USA. Wcześniej Taj nie był wpuszczony na teren Australii podczas turnieju kobiet.
- Postaram się być bardziej lewicowy od Piotra Żelaznego. To będzie bardzo trudne zadanie. Według mnie szef irańskiej federacji powinien zostać wpuszczony na mundial i powinien zostać wpuszczony do Australii. Jeśli organizujesz turniej sportowy, musisz się do niego przygotować. Wiza to dokument, który uprawnia Cię do przebywania na tym terytorium w określonym czasie. Jesteś kontrolowany, wyjeżdżasz w dniu, w którym Iran odpada. I pokazujesz siłę państwa, a nie słabość. Nie wpuszczając - dyskryminujesz. Jeśli bawisz się w organizowanie mundialu, nie bawisz się w selekcjonowanie, w wojnę - powiedział.
Potem Kołodziejczyk przywołał, co działo się podczas mundialu w 2006 r. w Niemczech. - Po czasie człowiek zdaje sobie sprawę, w jakim okresie historii świata był gdzieś. To był pierwszy moment, kiedy Niemcy mogły pokazać się zjednoczone światu. Ja pamiętam jak dziś, że było takie hasło "świat z gościną u przyjaciół". Jak niemieccy policjanci we Frankfurcie ściskali te białe pałki w ręku i pot im ciekł po czole, bo widzieli, że ludzie przechodzą na czerwonym świetle, i trzymali te szariki... Po prostu nerwowo nie wytrzymywali. Ale dostali rozkaz: nie reagujemy, jak śpiewający kibice przechodzą na czerwonym świetle. I to jest mundial - dodał Kołodziejczyk.
Zobacz też: Alan Shearer wskazał, kto wygra mistrzostwa świata
- Zawieś swoją niemieckość na pół sekundy - odpowiedział Piotr Żelazny, dziennikarz TVP Sport. - Po 15 lipca będziesz mógł aresztować innych Niemców za przechodzenie na czerwonym świetle - podsumował Kołodziejczyk.
W audycji ulokowano znak towarowy BETCLICK, należący do BEM OPERATIONS LIMITED
Hazard wiąże się z ryzykiem. BEM OPERATIONS LIMITED to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 18+