Infantino kontra dziennikarz BBC. "Czy to normalne?"

Lada chwila rozpocznie się kolejna edycja mistrzostw świata w piłce nożnej. Wokół samego turnieju jest już tyle kontrowersji, więc jeden z dziennikarzy zapytał Gianniego Infantino, prezesa FIFA, czy panuje nad sytuacją. - Czasami krzyk i wrzask przynosi odwrotny skutek od zamierzonego. Nie jesteśmy królami świata - tłumaczył Infantino na konferencji prasowej.
SOCCER-WORLDCUP/INFANTINO
Fot. REUTERS/Henry Romero

Odesłanie sędziego z Somalii do domu po kilkugodzinnym przesłuchaniu, spore kontrowersje wokół Iranu i ich bazy na mistrzostwa świata czy ogromne ceny biletów - to zaledwie część gorących tematów dot. mistrzostw świata, które jeszcze się nie rozpoczęły. W czwartek o godz. 21:00 Meksyk zagra z RPA w meczu otwarcia MŚ. 

Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana

Infantino kontra dziennikarz BBC. "Czy Twoim zdaniem to jest normalne?"

W trakcie konferencji prasowej tuż przed startem turnieju Gianni Infantino starł się z Danem Roanem, dziennikarzem BBC, który zapytał go o to, czy stracił kontrolę nad własnym turniejem. Roan zwrócił uwagę na to, że somalijski sędzia Omar Artan został odesłany do domu ze względu na rzekome powiązania z organizacją terrorystyczną. Poza tym Iran musiał przenieść swoją bazę z USA do Meksyku i ma bardzo restrykcyjne wytyczne na dni meczowe.

Infantino nieco odwrócił uwagę i wypowiedział się na inny temat. - Jesteś z BBC, tak? Myślę, że w 2035 r. Wielka Brytania będzie organizować mistrzostwa świata kobiet. Czy Twoim zdaniem byłoby normalne, że FIFA wskazuje brytyjskiemu rządowi, kogo może wpuścić, a kogo nie? Może uważasz to za coś normalnego. To nie jest łatwe. W każdym kraju są rządy, które próbują dostać się do Anglii czy Niemiec bez wizy, starają się o wizę. Podkreślam - to nie jest łatwe - powiedział.

Infantino nie żałuje też, że USA jest jednym ze współgospodarzy mundialu. - Niczego nie żałuję. Organizuję turnieje od 30 lat i jestem przyzwyczajony do radzenia sobie z problemami. Zawsze mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów, ale cóż, trzeba sobie z nimi radzić. Robimy wszystko, co w naszej mocy. Mamy takie samo pozytywne nastawienie wobec każdego ze współgospodarzy - tłumaczy szef FIFA.

W trakcie konferencji padło jeszcze pytanie o relacje Infantino z Trumpem. - Mamy świetne relacje, bardzo się z tego cieszę. Poznałem go podczas jego pierwszej kadencji, a w trakcie drugiej ściśle współpracujemy. Bez jego zaangażowania zorganizowanie mundialu w USA byłoby po prostu niemożliwe. Natychmiast zrozumiał skalę i wpływ mistrzostw świata i polecił administracji udzielić nam pomocy i wsparcia. Teraz mówimy o największej potędze świata - dodał Infantino.

Zobacz też: Oto prawda o "rekordzie" Ekstraklasy. Przegrywamy nawet z Cyprem

- Sytuacja z Omarem? To przykre, co mu się przydarzyło. Ale powtórzę się, że nie mamy kontroli nad wszystkim. Próbujemy, dyskutujemy, rozmawiamy, zobaczymy. Czasami dobrze jest się zrelaksować, odprężyć. Pracujemy nad wszystkim, staramy się wszystko rozwiązać. Czasami krzyk i wrzask przynosi odwrotny skutek od zamierzonego. Ale nie jesteśmy królami świata, którzy mogą rządzić rządami i policją. Jesteśmy organizacją sportową - podsumował Włoch.

Więcej o: