Reprezentacja Polski nie jedzie na zbliżający się mundial do USA, Kanady i Meksyku. W eliminacjach zajęliśmy drugie miejsce w grupie G, a wyprzedziła nas Holandia. Mieliśmy jeszcze szanse w barażach, ale po wygranej z Albanią, polegliśmy ze Szwecją.
Biało-Czerwoni dzielnie walczyli z Holandią, ale ostatecznie w tabeli przegrali o trzy "oczka". W bezpośrednich pojedynkach zanotowaliśmy dwa remisy po 1:1. Teraz w kraju naszych rywali zapanował chaos. Podopieczni Ronalda Koemana szczęśliwie wygrali z Uzbekistanem 2:1. Zespół prowadził 1:0 przez prawie cały mecz, aż w końcówce Guus Til dostał czerwoną kartkę, a chwilę później drużyna straciła gola. Dopiero w ósmej minucie doliczonego czasu gry Cody Gakpo wykorzystał rzut karny i przypieczętował triumf Holendrów. Drugi triumf zanotowali z Norwegią. W międzyczasie Oranje mierzyli się z Algierią i Ekwadorem - z tymi pierwszymi polegli, a z drugimi tylko zremisowali.
To wywołało spore poruszenie w lokalnych mediach i wśród kibiców. Serwis soccernews.nl pisze wprost, że Holendrzy zmierzają na mistrzostwa świata "z przygnębieniem". Dziennikarze zauważają, że reprezentacja prowadzona przez Ronalda Koemana "nie odniosła ani jednego zwycięstwa nad krajami z czołowej dwudziestki rankingu FIFA" - czytamy.
Zobacz też: Marciniak pominięty. Jest komunikat FIFA
Krytyka selekcjonera Holandii po ostatnich meczach jest powszechna. Pisano wprost, by "wyrzucić Koemana natychmiast". "To imponujące, że w pojedynkę zrujnował całą holenderską reprezentację. KNVB brakuje ambicji. Należałoby zatrudnić nowoczesnego, czołowego trenera. To okropny futbol" - czytamy.
Zdaniem serwisu wśród kibiców dominuje nastrój, że "lepiej by było, gdybyśmy nie jechali" na mistrzostwa świata. "Z Koemanem nie pokonaliśmy nawet czołowych reprezentacji. Teraz mamy problemy z Algierią i Uzbekistanem", "To naprawdę beznadziejny trener reprezentacji. To niesamowicie smutne" - rozpisują się kibice.
Holandia trafiła do Grupy F na mistrzostwach świata. Tam zmierzy się z Japonią, Szwecją i Tunezją.