Mistrzostwa świata 2026 zbliżają się wielkimi krokami. Każda z drużyn chce przygotować się do turnieju jak najlepiej. Szczególnie zmotywowana jest Norwegia, przez wielu uznawana za "czarnego konia" - dosłownie przejechała się po rywalach w eliminacjach, wygrywając wszystkie osiem spotkań i po 28 latach awansowała na czempionat. Za nią już cztery sparingi. Kadra chciała zorganizować również piąty, mniej oficjalny, ale finalnie do niego nie doszło. W obozie Norwegów zapanowała wielka złość.
Jak donosi norweski "Dagbladet", w poniedziałek zespół Stale Solbakkena miał zagrać ze Szkocją w ramach "zamkniętego meczu towarzyskiego". Norwegia chciała dać szansę gry szczególnie rezerwowym i tym, którzy nie wyszli na murawę w niedzielnym sparingu z Marokiem bądź nie dostali zbyt wielu minut. Szkoci odwołali jednak spotkanie. - To było dla mnie równie zaskakujące, jak nieprofesjonalne ze strony rywali. To nieprofesjonalne, że trener do mnie nie zadzwonił, a skontaktowali się z menedżerem kadry po swoim treningu - grzmiał selekcjoner Norwegów. A dlaczego w ogóle Szkoci odwołali mecz?
"Podczas wcześniejszych spotkań treningowych przydarzyło się kilka kontuzji. Stało się jasne, że rywalizacja z Norwegią będzie oznaczać większe ryzyko niż to, z którym mieliśmy do czynienia w trakcie przygotowań, dlatego też jak najszybciej powiadomiliśmy o tym selekcjonera norweskiej kadry" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez szkockiego rzecznika. Tyle tylko, że zauważono, iż na poniedziałkowym treningu Szkotów, wszyscy zawodnicy pojawili się na murawie. Wszyscy ćwiczyli normalnie.
Zobacz też: Wszyscy mówią o katastrofie reprezentacji Polski. "Przeraża mnie to".
- Myślę, że kontuzje, o których mówią, nie pojawiły się na ostatnim treningu. To kłamstwo. To rozczarowujące, nieprofesjonalne. Nie możemy jednak z tym nic zrobić - grzmiał dalej Solbakken, cytowany przez nrk.no. Oburzony postawą Szkotów był też Alexander Sorloth. - To prawdziwy wstyd i brak profesjonalizmu z ich strony - mówił. Gdyby Norwegowie wiedzieli wcześniej o odwołaniu spotkania, najpewniej inaczej rozdysponowaliby siły w meczu z Marokiem. Czasu już jednak nie cofną.
W czterech ostatnich sparingach Norwegia odniosła tylko jedno zwycięstwo - ze Szwecją (3:1). W starciu z Holandią przegrała (1:2), a w pozostałych dwóch meczach zremisowała, najpierw ze Szwajcarią (0:0), a teraz z Marokiem (1:1). Przed nią już tylko mundial. W grupie zmierzy się z Irakiem (17 czerwca), Senegalem (23 czerwca) i Francją (26 czerwca).