Według informacji przekazanych przez amerykańskie media, do strzelaniny doszło w sobotę nad ranem czasu lokalnego w okolicach Swope Soccer Village. To właśnie tam znajduje się centrum treningowe akademii Sportingu Kansas City, z którego podczas mundialu mają korzystać podopieczni Thomasa Tuchela. Dowódca lokalnych służb poinformował, że postrzelonych zostało dziewięć osób. Wszyscy poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Na szczęście według dotychczasowych informacji ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Służby prowadzą obecnie dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Na razie nie przekazano szczegółowych informacji dotyczących sprawców ani motywów działania.
Szczególny niepokój budzi fakt, że do strzelaniny doszło około pięciu kilometrów od miejsca, w którym podczas mistrzostw świata ma stacjonować reprezentacja Anglii.
Jak podkreślają amerykańskie media, obecnie nic nie wskazuje na to, by incydent miał jakikolwiek związek z turniejem lub obecnością jednej z czołowych drużyn świata w Kansas City. Angielska federacja piłkarska nie zdecydowała się komentować całej sytuacji.
Reprezentacja Anglii przebywa już w Stanach Zjednoczonych i finalizuje przygotowania do mundialu. W ostatnich dniach zespół Thomasa Tuchela trenował na Florydzie, gdzie w meczu towarzyskim pokonał Nową Zelandię 1:0. Przed przenosinami do Kansas City Anglików czeka jeszcze jedno spotkanie kontrolne. W środę zmierzą się z Kostaryką, a następnie udadzą się do swojej bazy turniejowej.
Tegoroczne mistrzostwa świata będą wyjątkowe. Po raz pierwszy w historii turnieju wystąpi aż 48 reprezentacji. Mundial rozpocznie się 11 czerwca i potrwa do 19 lipca. Mistrzowskiego tytułu bronią Argentyńczycy, którzy cztery lata temu pokonali w finale Francję.
Anglię w fazie grupowej czeka rywalizacja z Chorwacją, Ghaną oraz Panamą. Podopieczni Thomasa Tuchela należą do grona kandydatów do walki o najwyższe cele, jednak na kilka dni przed startem turnieju uwagę opinii publicznej przyciągnęły wydarzenia, które z futbolem nie mają nic wspólnego.