Trwa wielkie odliczanie do mistrzostw świata, które niemalże lada dzień rozgrywane będą w Meksyku, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. 48 zespołów, aż 104 mecze (68 w fazie grupowej) zaplanowane od wieczora do białego rana polskiego czasu - fani futbolu reprezentacyjnego mają na co czekać.
Każdy mundial przynosi mniejsze lub większe zmiany i nie inaczej jest przy okazji turnieju, który będziemy śledzić już za kilka dni. Analitycy z Football Meets Data przypomnieli, że na zbliżających się mistrzostwach świata pierwszy raz od 2006 roku w ustalaniu kolejności w grupach - przy równej liczbie punktów - liczyć się będzie bilans meczów bezpośrednich, a nie bilans bramkowy (tak było na mundialach w 2010, 2014, 2018 i 2022 roku).
Zobacz również: Fatum nad reprezentacją Hiszpanii. W kraju mówili tylko o jednym
Nie oznacza to oczywiście, że bilans bramkowy przestanie mieć znaczenie. Będzie brany pod uwagę, jeśli np. dwa zespoły zremisują w bezpośrednim starciu. Będzie także ważny przy klasyfikacji drużyn z trzecich miejsc, które mogą awansować do fazy pucharowej. Strzelanie wielu bramek będzie więc premiowane. I dobrze, bo w końcu gole są solą piłki.
Mistrzostwa świata rozpoczną się 11 czerwca, meczem otwarcia Meksyk - RPA (godz. 21:00) na Estadio Azteca, a zakończą wielkim finałem 19 lipca, który zostanie rozegrany w Nowym Jorku. Relacje tekstowe ze spotkań będzie można śledzić na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.