Zbliżający się wielkimi krokami mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku jawi się jako turniej wyjątkowo problematyczny i utrudniający kibicom funkcjonowanie. To stwierdzenie mogło mieć zastosowanie nawet w tak prozaicznej i podstawowej kwestii jak spożycie wody na stadionie. Okazuje się, że FIFA - pomimo wcześniejszych decyzji - ugięła się pod protestami fanów.
"Na początku tego tygodnia światowa organizacja FIFA całkowicie zakazała napełnianych plastikowych butelek, twierdząc, że decyzja ma na celu zapobieganie ryzyku i urazom zawodników oraz uczestników. Kontrowersyjny ruch został skrytykowany przez grupy kibiców i ekspertów naukowych, którzy już wcześniej wyrażali obawy dotyczące wpływu ekstremalnych upałów na dobro widzów' - czytamy na Sky.com.
Ostatecznie fani będą mogli wnieść na stadion "jedną miękką, plastikową, 20-uncyjną (590 mln), fabrycznie zamkniętą jednorazową butelkę wody". Kibice z Free Lions England nazwali tę zmianę "dziwną i późną", zaś dyrektor organizacyjny turnieju - Heimo Schirgi - wprost wyjaśnił przyczyny takiego zluzowania restrykcji.
- Nie wolno stosować twardych, szczelnych pojemników na wodę, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i ochrony - przyznał. Dziennikarze przypomnieli, że na ubiegłorocznych Klubowych Mistrzostwach Świata w USA woda była dostępna na stadionach w cenach od 3 do 4,50 funtów.
Tegoroczny mundial rozpocznie się 11 czerwca meczem Meksyku z RPA. Potrwa aż do 19 lipca i będzie absolutnie rekordowym turniejem w historii. Rozegrane zostaną aż 104 spotkania.