Już niespełna tydzień pozostał do pierwszego meczu na tegorocznych mistrzostwach świata. 11 czerwca dojdzie do spotkania otwierającego turniej - Meksyk zagra z Republiką Południowej Afryki. Trzy dni później mundial rozpoczną Niemcy, którzy zmierzą się z debiutującym na imprezie Curacao. Niestety, selekcjoner naszych zachodnich sąsiadów przekazał złe wieści.
"Lennart Karl doznał kontuzji na dzisiejszym treningu. Nie wygląda to dobrze. Pojechał do szpitala i będzie miał badania. Musimy czekać na diagnozę i zobaczyć, czy będzie mógł zagrać na mistrzostwach świata, czy będziemy musieli powołać zastępstwo" - poinformował na konferencji prasowej, a jego słowa cytuje większość niemieckich mediów.
Niemcy, którzy na dwóch ostatnich mundialach nie wychodzili z grupy, tym razem wylosowali trzech rywali z trzech różnych kontynentów. Poza otwierającym meczem z Curacao (14.06), zagrają z Wybrzeżem Kości Słoniowej (20.06) i Ekwadorem (25.06).
Julian Nagelsmann z pewnością wierzy, że tym razem uda się nawiązać do 2014 roku. 12 lat temu Niemcy zdobyli mistrzostwo świata - także grając w Ameryce, choć w Południowej, bo mundial rozgrywano w Brazylii. W wielkim finale "Die Manschaaft" wygrała z Argentyną po golu Mario Gotzego.
Lennart Karl to jeden z najbardziej rozchwytywanych talentów w Europie. W lutym skończył dopiero 18 lat, a już wystąpił w 26 meczach ligowych Bayernu Monachium. Zdobył w nich pięć goli i zaliczył sześć asyst. W marcu zadebiutował w niemieckiej kadrze, a w trzech dotychczasowych spotkaniach zanotował jedno kluczowe podanie - asystował przy trafieniu Deniza Undava w ostatnim meczu Niemców z Finlandią (4:0).