Mundial wciąż zbiera żniwo. Kolejna kadra bez selekcjonera

Gustavo Alfaro dołączył do Czesława Michniewicza, Luisa Enrique czy Tite. Ekwadorska Federacja Piłkarska (FEF) poinformowała, że kontrakt byłego już selekcjonera został rozwiązany. To kolejny taki przypadek po mundialu w Katarze.

Ekwadorska Federacja Piłkarska poinformowała, że z funkcji selekcjonera zrezygnował Gustavo Alfaro. Szkoleniowiec wprowadził kadrę od 2020 roku i zdołał wywalczyć awans na mundial w Katarze, który skończył się dla nich na fazie grupowej. "Nadszedł czas budować na tym, co wypracowaliśmy, patrzeć i mieć nadzieję na lepszą przyszłość" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Zobacz wideo Marina skradła show na czerwonym dywanie. Największe gwiazdy

Ekwador również bez selekcjonera

60-letni Argentyńczyk darzony był w Ekwadorze dużym uznaniem. Tuż po przejęciu kadry zdołał dojść z nią do ćwierćfinału ostatniego Copa America, a awans na mistrzostwa świata sprawił, że kibice oraz działacze federacji, bardzo chcieli, aby dalej prowadził kadrę. Alfaro jednak nie był usatysfakcjonowany przedstawioną mu ofertą, rzekomo głównie pod względem finansowym i postanowił poszukać szczęścia, gdzieś indziej. 

Gustavo Alfaro jest kolejnym szkoleniowcem, który pożegnał się z pracą w reprezentacji, biorącej udział w mundialu, krótko po jego zakończeniu. Do tej pory posadę tracili m.in. Luis Enrique (Hiszpania), Fernando Santos (Portugalia), Tite (Brazylia), Roberto Martinez (Belgia) czy Czesław Michniewicz (Polska).

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Argentyński szkoleniowiec przed przejęciem kadry Ekwadoru pracował z dobrymi rezultatami w Boca Juniors. Jego średnia punktów na mecz wynosiła równo 2.00. Wcześniej z różnymi wynikami trenował inne kluby z Ameryki Południowej: Huracan, San Lorenzo, Atletico Tigre. Zaliczył również epizod w Arabii Saudyjskiej, prowadząc przez pół roku Al-Ahli w 2009 roku. 

Reprezentacja Ekwadoru zajęła trzecie miejsca (4 pkt) w grupie A katarskiego mundialu za Holandią i Senegalem, wygrywając tylko z zespołem gospodarzy (2:0). Piłkarze argentyńskiego szkoleniowca pozostawili po sobie dobre wrażenie, w szczególności strzelec trzech goli Enner Valencia. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA