Reprezentacja Argentyny został mistrzem świata po raz pierwszy od 36 lat dzięki pokonaniu Francji po konkursie rzutów karnych. W kraju zapanowało absolutne szaleństwo, ale w trakcie mistrzowskiej fety nie brakowało dramatycznych wydarzeń - jeden z kibiców spadł z dachu i zmarł. Eksperci zwracają uwagę na zachowanie Emiliano Martineza przy rzutach karnych w finale. - Rdzeniem tego sukcesu były gierki psychologiczne bramkarza Emiliano Martineza. Martinez zdominował francuskich wykonawców jedenastek - mówił Geir Jordet, norweski psycholog sportu.
Paulo Dybala rozmawiał z argentyńską telewizją TyC Sports po mistrzostwach świata w Katarze. Pomocnik Romy zdradził, jak Emiliano Martinez pomógł mu strzelić rzut karny w finale przeciwko Francji. Dybala był w drugiej kolejce rzutów karnych. - Kiedy trener wezwał mnie z rozgrzewki, to wiedziałem, że będą karne, więc starałem się zachować jak najbardziej chłodną głowę. Dibu poradził mi, żeby strzelić Hugo Llorisowi w środek. Bramkarz rzucił się w stronę słupka, a ja posłuchałem tego, co mi przekazał Martinez - powiedział.
Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Dybala opowiedział też o uczuciach po wygraniu mundialu w Katarze. - Jestem padnięty, w ciągu ostatnich trzech dni spaliśmy pięć godzin. Ostatnie dwa dni były dla nas niesamowite. Marzyłem o tym pucharze przez całe życie, od najmłodszych lat. Będąc tak daleko, czuliśmy się bardzo blisko ojczyzny. Wielu kolegów z drużyny mówiło nam wielkie rzeczy i nie chcieliśmy ich zawieść. Teraz możemy się tym cieszyć, bo jesteśmy mistrzami świata - dodał.
Paulo Dybala łącznie zagrał 17 minut na mistrzostwach świata w Katarze - odpowiednio 16 minut w półfinałowym meczu z Chorwacją (3:0) i minutę w finale na Lusail Stadium. Teraz Dybala wróci do gry w Romie, dla której zdobył siedem bramek i zanotował dwie asysty w dwunastu meczach we wszystkich rozgrywkach.