Po ćwierćfinale mundialu, w którym Maroko pokonało Portugalię 1:0, świat obiegły zdjęcia piłkarzy z Afryki przytulających swoje matki. Te zostały wpuszczone na murawę po zakończeniu spotkania, a w mediach społecznościowych zdjęciami chwalili się m.in. Achraf Hakimi i Sofiane Boufal.
W skandaliczny sposób te sceny na antenie duńskiej telewizji TV2 skomentował dziennikarz - Christian Hogh Andersen. Ten porównał zawodników tulących matki do małp. - Kontynuując rozmowę o Maroku i rodzinach piłkarzy w Katarze, mamy również zdjęcie tulącej się rodziny małp - wypalił Andersen w trakcie programu na żywo.
Jego komentarz odbił się szerokim echem na świecie, a dziennikarz został posądzony o rasizm. Chociaż część internautów domagała się nawet zwolnienia Andersena, to na razie nie wygląda na to, by miało do tego dojść. TV2, przynajmniej na razie, ograniczyła się do przeprosin.
"Bardzo nam przykro z powodu komentarza związanego ze zwierzętami. Bardzo za to przepraszamy. Komentarz mógł zostać odebrany jako rasistowski, za co TV2 i Andersen bardzo mocno przepraszają" - napisano na twitterowym profilu telewizji.
Andersen również przeprosił za swoje zachowanie, podkreślając, że nie chciał nikogo obrazić, a jego porównanie było błędne i obraźliwe. Dziennikarza skrytykowała też szefowa stacji - Anne Mette Svane - która podkreśliła, że komentarz był obraźliwy i całkowicie nie na miejscu.
Po zwycięstwie z Portugalią Marokańczycy przegrali w półfinale mundialu z Francją (0:2) i w meczu o trzecie miejsce z Chorwacją (1:2). Drużyna Walida Regraguiego została jednak pierwszą reprezentacją z Afryki, która zagrała w półfinale mundialu.