Niedzielny finał mistrzostw świata zapewnił wszystkim wiele emocji. Po 120 minutach utrzymywał się wynik 3:3, a znakomite zawody rozegrali Leo Messi (dwa gole) i Kylian Mbappe (trzy gole). Do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebne były rzuty karne. W nich lepsi okazali się Argentyńczycy (4:2) i tym samym po raz trzeci w historii zostali mistrzami świata.
Mimo że Francuzi dwukrotnie odrabiali straty w tym meczu, nie zdołali obronić tytułu z 2018 roku. Wielu fanów była tym rozczarowana, a część z nich znacznie przekroczyła granicę. Niektórzy kibice postanowili wylać frustrację na Aureliena Tchouameniego oraz Randala Kolo Muaniego, wypisując pod ich postami na Instagramie rasistowskie obelgi. Spora liczba komentarzy zawierała jedynie emotikony, które uderzały w kolor skóry piłkarzy. Obaj zawodnicy nie zamierzali tolerować takiego zachowania i wyłączyli możliwość komentowania postów na Instagramie. Obecnie nie wiadomo, czy będą chcieli podjąć dalsze kroki prawne w tej sprawie.
Co mogło spowodować, że fani postanowili zaatakować akurat tę dwójkę? Aurelien Tchouameni zagrał cały mecz, ale nie spisał się najlepiej i ponadto nie wykorzystał rzutu karnego. Kolo Muani z kolei wszedł na boisko w 41. minucie i dobrze się zaprezentował, ale w ostatnich sekundach dogrywki zmarnował doskonałą okazję do strzelenia gola, która mogła przesądzić o losach spotkania.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Podobna sytuacja miała również miejsce podczas Euro 2020. W finale tego turnieju Anglicy przegrali po rzutach karnych z Włochami. W serii "jedenastek" pomylili się wówczas Bukayo Saka, Marcus Rashford i Jadon Sancho. Cała trójka była później obrażana na tle rasistowskim w mediach społecznościowych.