Decydujący rzut karny dla Argentyny. Tak zachował się Messi [WIDEO]

Leo Messi prosił niebiosa, coś mówił, a po chwili uklęknął i utonął w objęciach kolegów przy decydującym rzucie karnym Argentyny w wygranym finale MŚ z Francją.
Zobacz wideo Maroko przegrało, ale kibice są dumni ze swoich piłkarzy. "Gra nawet orkiestra dęta!"

To właśnie Messi rozpoczął wykonywanie jedenastek wśród Argentyńczyków. Strzelił lekko, technicznie po ziemi i pokonał Hugo Llorisa. Po skutecznie wykonanym rzucie karnym, poszedł do swoich kolegów i patrzył na konkurs jedenastek. Przed rozpoczęciem czwartej serii Argentyńczycy prowadzili 3:1. Wtedy do piłki podszedł Randal Kolo Muani. Uderzył mocno i pokonał Martineza. Chwilę później karnego wykonywał Montiel. Wtedy Messi, który trzymał się za ramiona z kolegami, coś powiedział, popatrzył w kierunku niebios i patrzył na strzał Montiela. Gdy Argentyńczyk zdobył gola, który dał Argentynie pierwsze od 36 lat mistrzostwo świata, gwiazdor PSG uśmiechnął się i uklęknął. Po chwili przytulił się z Leandro Paredesem, a potem z resztą swoich kolegów. Nie uchronił też pierwszych łez.

Wielka radość Messiego

Leo Messi to z pewnością był jeden z tych zawodników Argentyny, któremu najbardziej zależało na triumfie w finale mistrzostw świata. Dla Messiego była to bowiem ostatnia szansa na zdobycie trofeum, którego tak bardzo w jego niesamowitej karierze brakowało - złota mundialu. Jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w Katarze, 35-letni piłkarz zapowiadał, że to jego ostatnie mistrzostwa świata.

Messi został wybrany najlepszym zawodnikiem mundialu. Został też wicekrólem strzelców z siedmioma bramkami na koncie. Jednego gola więcej miał Francuz Kylian Mbappe. Messi miał za to od niego więcej asyst (3-2).

Teraz Messi będzie walczył z PSG o wygranie Ligi Mistrzów. Tego trofeum brakuje mu z francuskim klubem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.