Cios w niemieckich kibiców po mundialu. "To bardzo smutne i daje do myślenia"

Reprezentacja Niemiec była jednym z największych rozczarowań mundialu w Katarze. Mistrzowie świata z 2014 roku pożegnali się z imprezą już na etapie fazy grupowej. I to drugi raz z rzędu. Z ostrą krytyką w kierunku zespołu nie zgadza się Steffen Baumgart, obecny szkoleniowiec FC Koln. Trenera rozczarowała również postawa kibiców.

Dla reprezentacji Niemiec to drugie mistrzostwa świata z rzędu, w których nie potrafią wyjść z grupy. Wydarzyło się to w 2018 roku w Rosji, a także na tegorocznym turnieju w Katarze, gdzie podopieczni Hansiego Flicka już na początkowym etapie zmagań musieli uznać wyższość Japonii oraz Hiszpanii. To spowodowało trzęsienie ziemi w federacji piłkarskiej, z którą pożegnał się Oliver Bierhoff, dotychczasowy dyrektor kadry narodowej. Natomiast posadę po długich debatach utrzymał Hansi Flick

Zobacz wideo Surma: W PZPN jest chaos. Kulesza chce się wycofać rakiem

Trener uderza w kibiców oraz ekspertów

Z negatywnym nastawieniem do reprezentacji po mundialu nie zgadza się Steffen Baumgart, obecny szkoleniowiec bundesligowego FC Koln. 50-latek udzielił wywiadu "Kolnische Rundschau", w którym odniósł się do kadry. - Nigdy nie widziałem kraju, który tak mało wspierałby swoją drużynę narodową, jak my. To bardzo smutne i daje do myślenia - powiedział. Dodał, iż jego zdaniem, od piłkarzy wymagało się zbyt dużego zaangażowania w politykę. Do ostatnich godzin ważyło się, czy Manuel Neuer wyjdzie na murawę z opaską "One Love". 

Zdaniem Baumgarta zespół nie wyglądał wcale "tak źle". Krytykuje on ekspertów za zbyt dużą surowość względem drużyny oraz domaga się rzetelniejszej dyskusji na temat stanu niemieckiej reprezentacji.

DFB - Niemiecka Federacja Piłkarska - po pozostawieniu na stanowisku Hansiego Flicka, stoi przed wyborem dyrektora reprezentacji. Głównymi faworytami byli Phillipp Lahm oraz Matthias Sammer, choć on w przeszłości był skonfliktowany z Flickiem. Niemcy będą gospodarzem najbliższych mistrzostw Europy w 2024 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.