Skandaliczna sytuacja w meczu o trzecie miejsce. Niestety. Sędzia z Kataru w roli głównej

"Skandaliczna sytuacja. Stuprocentowy karny na Gvardiolu" - czytamy po meczu Chorwacji z Marokiem (2:1). Sędzią był Katarczyk Abdulrahman Al-Jassim. Wybór budził kontrowersje już przed spotkaniem o brąz. Medal przypadł Chorwatom.

Sobotni mecz był dla Marokańczyków szansą na zdobycie historycznego medalu dla afrykańskiego narodu, za to dla Chorwatów okazja na drugi z rzędu medal. Górą byli piłkarze Zlatko Dalicia, ale mecz mógł zostać zamknięty znacznie wcześniej.

Zobacz wideo Jak wygląda katarski odpowiednik KFC?

Kontrowersje w meczu o trzecie miejsce

Spotkanie Chorwacji z Marokiem zakończyło się zwycięstwem tym pierwszych 2:1. Emocje trwały do samego końca. Wynik mógł być ustalony jednak dużo wcześniej. W okolicach 76. minuty spotkania w polu karnym Maroka zaatakowany agresywnym wejściem przez Sofiana Ambrata został Josip Gvardiol.

Arbiter Abdulrahman Al-Jassim nie dostrzegł tam przewinienia. Wywołało to spore oburzenie wśród oglądających.

"Skandaliczna sytuacja. Stuprocentowy karny na Gvardiolu, który mógłby zamknąć mecz o brąz. Świetni sędziowie na czele z głównym niewidomym" - skomentował zachowanie arbitra Tomasz Hatta z iGol.pl. 

"Karny na Gvardiolu ewidentny. A na trybunach gromkie 'FIFA mafia' ze strony Marokańczyków, którzy uważają, że chwilę później karny należał się im" - wtórował mu Jakub Białek z "Weszło!". "Skandal! Po co VAR! Gołym okiem widać!" - napisał dziennikarz Roman Kołtoń. 

"Biorąc pod uwagę standardy tego mundialu, powinien być karny po faulu na Gvardiolu" - zwrócił uwagę Marcin Gazda, komentator Eleven Sports. 

Potwierdziły się tym samym słowa trenera Chorwatów, który przed meczem obawiał się o pracę sędziego. - Szczerze mówiąc, FIFA podjęła ogromne ryzyko. Nikogo nie lekceważę, ja mam nadzieję, że po meczu nie będziemy rozmawiać o sędziach - tłumaczył.

Arbiter prowadził na turnieju tylko jeden mecz: USA - Walia, w którym pokazał aż sześć żółtych kartek i podyktował rzut karny, który został pewnie wykorzystany przez Garetha Bale'a. 

W podobnym tonie pisał inny znany Chorwat. "Ktokolwiek go wybrał, pokazał kompletny brak szacunku dla Chorwacji i Maroka. Pokazał, że polityka i populizm są najważniejsze. Mam nadzieję, że Al-Jassim będzie miał najlepszy dzień w karierze i nie będziemy musieli go krytykować. Boże, pomóż nam" - czytamy w oświadczeniu Bruno Maricia, chorwackiego eksperta. Obawy okazały się słuszne. Pomimo błędów w pracy arbitra drużynie Dalicia udało się wygrać.

Kontrowersje wynikały nie tylko z faktu, że Katarczyk poprowadził tylko jedno spotkanie. Problemem było także, że przedstawiciele krajów arabskich ze względów kulturowych mogli identyfikować się z Marokiem, dla którego medal byłby historycznym wydarzeniem. Z perspektywy FIFA wybór miał być zapewne kolejnym ukłonem w stronę organizatorów tegorocznego mundialu.

Więcej o:
Copyright © Agora SA