Potężny cios dla Maroka przed półfinałem MŚ. Zawinili Katarczycy

Reprezentacja Maroka już dziś zagra z Francją w półfinale mistrzostw świata w Katarze. Okazuje się, że na stadion nie dotrą wszyscy marokańscy fani, którzy planowali obejrzeć mecz na żywo. Linie lotnicze odwołały aż 23 samoloty z Casablanki do Dohy.
Fot. Petr David Josek / AP

Maroko jest największą sensacją trwających mistrzostw świata w Katarze. Drużyna Hoalida Regraguiego na turnieju wygrywała już z Belgią, Kanadą, Hiszpanią i Portugalią, a teraz powalczy o finał z mistrzami świata z 2018 roku. Do tej pory Marokańczyków wspierały na stadionie duże grupy kibiców, ale w półfinale sytuacja może się drastycznie zmienić. 

Zobacz wideo Ivana Knoll nie mogła wyjść ze stadionu. Policja i ochroniarze w akcji. "Szaleństwo"

Marokańskie linie lotnicze masowo odwołują samoloty do Dohy. Dramat kibiców reprezentacji

Linie lotnicze Royal Air Maroc (RAM) ogłosiły w poniedziałek, że przygotowały aż 30 specjalnych lotów dla kibiców reprezentacji Maroka. Samoloty miały startować w środę z Casablanki i lądować w stolicy Kataru - Dosze. RAM szybko wycofał się z decyzji i zmniejszył liczbę wylotów, do 14, a w środę zaskoczył kibiców jeszcze bardziej. Wszystkie siedem samolotów, które miały oderwać się od ziemi w dzień półfinału mundialu, zostały odwołane. 

"W związku z ograniczeniami nałożonymi przez władze Kataru, Royal Air Maroc z przykrością informuje swoich klientów, że jego partner Qatar Airways odwołał loty obsługiwane w dniu 14.12.2022 z Casablanki do Doha" - cytuje przewoźnika portal Marocco World News. Okazuje się, że wina leży po stronie Qatar Airways.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Chciałbym gorąco podziękować Royal Air Maroc za umożliwienie fanom lwów Atlasu stania w niekończących się kolejkach, aby kupić bilety lotnicze i dowiedzieć się o odwołaniu siedmiu lotów z rzędu" - pisał z kolei jeden z fanów drużyny narodowej.

Za środowe loty kibice musieli zapłacić około 450 euro, a więc ponad 2100 złotych. Linie lotnicze obiecały zwrot pieniędzy, ale nie wiadomo, czy uwzględniły także zarezerwowane hotele, bilety na mecz Maroko - Francja i resztę kosztów, którą kibice pokryli przed wybraniem się na mundial. Warto uwzględnić, że sama cena biletów to dla przeciętnego fana z Maroko dosyć wygórowana cena. Średnia pensja w kraju wynosi około 5200 dirhamów, a więc prawie 2200 złotych. 

Mecz Maroko - Francja odbędzie się w środę 14 grudnia o godzinie 20:00. Dla Marokańczyków to pierwszy półfinał mistrzostw świata w historii. 

Więcej o: