Luis Enrique wskazał największe zaskoczenie MŚ 2022. "To Harry Potter, Andres Iniesta"

- Przypomina mi Andresa Iniestę. To zawodnik, który najbardziej mnie zaskoczył na mundialu - chwalił Pedriego Luis Enrique. Były selekcjoner Hiszpanii porównał 20-latka również do jednego z najbardziej znanych czarodziejów w popkulturze.

Reprezentacja Hiszpanii zawiodła swoich kibiców podczas mistrzostw świata. Hiszpanie zaczęli bardzo efektownie, bo rozbili Kostarykę aż 7:0. Potem jednak było już tylko gorzej. Zespół Luisa Enrique zremisował 1:1 z Niemcami i niespodziewanie przegrał z Japonią 1:2. Jeszcze większą sensacją była jednak ich porażka w 1/8 finału z rewelacyjnym Marokiem. Hiszpanie skompromitowali się podczas serii rzutów karnych. Nie strzelili ani jednego, a uderzali na bramkę Bono trzy razy.

Zobacz wideo Jak dziennikarze odbierają swoje bilety w Katarze? Wszystko jest zautomatyzowane

Luis Enrique chwali Pedriego. "To Harry Potter"

Po turnieju w Katarze z kadrą pożegnał się dotychczasowy selekcjoner Hiszpanów Luis Enrique. Hiszpan udzielił wywiadu na Twitchu "Ibaiowi" Llanosowi. Panowie poruszyli wiele kwestii, jednak jedna przykuła szczególną uwagę fanów. Szkoleniowiec wyraził się w bardzo pozytywnych słowach o Pedrim, porównując go do znanego w popkulturze czarodzieja.

- Pedri to Harry Potter, gdy kontroluje piłkę, do tego fizycznie jest bestią. Nawet w trudnych chwilach. Przypomina mi Andresa Iniestę. To zawodnik, który najbardziej mnie zaskoczył na mundialu - powiedział Luis Enrique.

Pedri, który ma zaledwie 20 lat, jest już ważnym trybikiem w środku pola zarówno FC Barcelony, jak i reprezentacji Hiszpanii. Sezon 2020-21 był przełomowy dla wychowanka Las Palmas, ponieważ rozegrał 73 mecze dla klubu i reprezentacji, a także zdobył symboliczną nagrodę Golden Boya, dla najlepszego młodego piłkarza w danym roku. Jak dodatkowo podaje portal Goal.com fani FC Barcelony już wcześniej nagrodzili gracza pseudonimem "Pedri - Potter" za jego magiczne występy na murawie Camp Nou.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W rozmowie Luis Enrique niespodziewanie stwierdził, że kadra prowadzona przez niego wcale nie jest słabsza od tych ekip, które awansowały do strefy medalowej. - Czuję, że przegapiliśmy bardzo dobrą okazję, ponieważ kiedy patrzę na półfinalistów, nie widzę nikogo lepszego od nas - mówił w rozmowie z hiszpańskim streamerem "Ibaiem" na Twitchu.

Ostatecznie przyszłość "Lucho" powinna wyjaśnić się w najbliższych miesiącach. Media informowały, że Hiszpanem zainteresowane są Atletico Madryt lub Manchesteru United. W obu zespołach atmosfera nie jest już najlepsza, a władze klubów nie są w pełni zadowolone z wyników swoich podopiecznych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.