Brat Granta Wahla zmienił zdanie. "Żałuję tego nagrania"

- Żałuję tego nagrania - powiedział Eric Wahl, brat zmarłego Granta Wahla, jednego z najbardziej znanych amerykańskich dziennikarzy sportowych. - Gdy usłyszałem, że zmarł, to pierwsza myśl była taka, że został zamordowany. Nie wiedziałem jednak tego na pewno - tłumaczy się.
Grant Wahl zmarł podczas meczu Argentyna - Holandia
https://www.youtube.com/watch?v=iyF079NoQk0

Grant Wahl zmarł w miniony piątek, 9 grudnia, w wieku 48-lat. Amerykański dziennikarz był obecny na meczu Holandia - Argentyna, na którym zasłabł w trakcie dogrywki. Mimo interwencji lekarzy nie udało się go uratować i jeden z najsłynniejszych dziennikarzy ze Stanów Zjednoczonych zmarł w trakcie spotkania.  - Jestem gejem, to dlatego mój brat chciał wejść na stadion w koszulce z tęczą. Mój brat był zdrowy. Mówił mi, że po tym zdarzeniu otrzymywał pogróżki. Nie sądzę, że umarł, uważam, że go zabili - mówił zrozpaczony Eric Wahl. Potem jednak wycofał się z tych słów.

Zobacz wideo Jak dziennikarze odbierają swoje bilety w Katarze? Wszystko jest zautomatyzowane

Brat Granta Wahla żałuje swoich słów

Brat amerykańskiego dziennikarza piłkarskiego Granta Wahla powiedział we wtorek The Post, że "żałuje zasugerowania, że ktoś mógł zabić jego rodzeństwo na mundialu w Katarze".  Eric Wahl wyjaśnił, że był w szoku, kiedy w weekend opublikował w mediach społecznościowych wideo, w którym przedstawił teorię, że ktoś zamordował jego brata.

- Żałuję tego nagrania - powiedział Wahl, opuszczając mieszkanie na Manhattanie wdowy po swoim bracie, dr Céline Gounder. - Byłem w szoku i po prostu miałem ograniczone informacje, nie powinienem tego robić. Szczególnie przepraszam wszystkich ludzi w świecie muzułmańskim, których uraziłem. To nigdy nie było moim zamiarem - dodał.

Eric ze łzami w oczach rozmawiał z "The Post", o tym, jaki Grant zawsze był tam dla innych. - Był prawdopodobnie jednym z najbardziej pokornych ludzi, jakich kiedykolwiek znałem i był wielkim orędownikiem ludzi zmarginalizowanych - zdaniem portalu Eric powiedział to łamiącym się głosem, walcząc ze łzami.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- Gdy usłyszałem, że zmarł, to pierwsza myśl była taka, że został zamordowany. Nie wiedziałem jednak tego na pewno. Rodzina wkrótce wyda oświadczenie po sekcji zwłok. Nie podejrzewam dziś nieczystej gry - oznajmił Eric Wahl cytowany przez Fox News.

Śmierć Wahla była szokiem dla wszystkich i zaraz po tym pojawiły się pytania - czemu na stadionie nie było defibrylatora? -  Dlaczego na tym najnowocześniejszym stadionie, gdzie odbędzie się finał MŚ i jest wart miliardy dolarów, który ma tak bogatą lożę VIP, że zawiera sypialnię, nie było defibrylatora? - pytał dziennikarz "The Times" Josh Glancy.

Grant Wahl w trakcie mundialu w Katarze zasłynął tym, że został zatrzymany przed wejściem na stadion, próbując wejść na obiekt w koszulce z tęczą, symbolem prześladowanej w Katarze społeczności LGBTQIA+. Po 30-minutowym zatrzymaniu przez ochronę amerykański dziennikarz został jednak wypuszczony i przeproszony, także przez delegata FIFA obecnego na meczu.

"Cała piłkarska rodzina w Stanach Zjednoczonych jest zrozpaczona wiadomością, że straciliśmy Granta Wahla. Fani piłki nożnej i dziennikarstwa najwyższej jakości wiedzieli, że zawsze mogliśmy liczyć na jego wnikliwe i ciekawe historie o naszej grze i jej głównych postaciach: drużynach, piłkarzach, trenerach i wielu osobistościach, które czyniły piłkę nożną sportem unikalnym" - napisano w oficjalnym oświadczeniu.

Grant Wahl miał 48 lat. Renomowany amerykański dziennikarz na mundialu w Katarze został uhonorowany przez FIFA i międzynarodową federację prasy sportowej (AIPS) za relacjonowanie co najmniej ośmiu turniejów mistrzostw świata.

Więcej o: