Grant Wahl zmarł w miniony piątek, 9 grudnia, w wieku 48-lat. Amerykański dziennikarz był obecny na meczu Holandia - Argentyna, na którym zasłabł w trakcie dogrywki. Mimo interwencji lekarzy nie udało się go uratować i jeden z najsłynniejszych dziennikarzy ze Stanów Zjednoczonych zmarł w trakcie spotkania. - Jestem gejem, to dlatego mój brat chciał wejść na stadion w koszulce z tęczą. Mój brat był zdrowy. Mówił mi, że po tym zdarzeniu otrzymywał pogróżki. Nie sądzę, że umarł, uważam, że go zabili - mówił zrozpaczony Eric Wahl. Potem jednak wycofał się z tych słów.
Brat amerykańskiego dziennikarza piłkarskiego Granta Wahla powiedział we wtorek The Post, że "żałuje zasugerowania, że ktoś mógł zabić jego rodzeństwo na mundialu w Katarze". Eric Wahl wyjaśnił, że był w szoku, kiedy w weekend opublikował w mediach społecznościowych wideo, w którym przedstawił teorię, że ktoś zamordował jego brata.
- Żałuję tego nagrania - powiedział Wahl, opuszczając mieszkanie na Manhattanie wdowy po swoim bracie, dr Céline Gounder. - Byłem w szoku i po prostu miałem ograniczone informacje, nie powinienem tego robić. Szczególnie przepraszam wszystkich ludzi w świecie muzułmańskim, których uraziłem. To nigdy nie było moim zamiarem - dodał.
Eric ze łzami w oczach rozmawiał z "The Post", o tym, jaki Grant zawsze był tam dla innych. - Był prawdopodobnie jednym z najbardziej pokornych ludzi, jakich kiedykolwiek znałem i był wielkim orędownikiem ludzi zmarginalizowanych - zdaniem portalu Eric powiedział to łamiącym się głosem, walcząc ze łzami.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
- Gdy usłyszałem, że zmarł, to pierwsza myśl była taka, że został zamordowany. Nie wiedziałem jednak tego na pewno. Rodzina wkrótce wyda oświadczenie po sekcji zwłok. Nie podejrzewam dziś nieczystej gry - oznajmił Eric Wahl cytowany przez Fox News.
Śmierć Wahla była szokiem dla wszystkich i zaraz po tym pojawiły się pytania - czemu na stadionie nie było defibrylatora? - Dlaczego na tym najnowocześniejszym stadionie, gdzie odbędzie się finał MŚ i jest wart miliardy dolarów, który ma tak bogatą lożę VIP, że zawiera sypialnię, nie było defibrylatora? - pytał dziennikarz "The Times" Josh Glancy.
Grant Wahl w trakcie mundialu w Katarze zasłynął tym, że został zatrzymany przed wejściem na stadion, próbując wejść na obiekt w koszulce z tęczą, symbolem prześladowanej w Katarze społeczności LGBTQIA+. Po 30-minutowym zatrzymaniu przez ochronę amerykański dziennikarz został jednak wypuszczony i przeproszony, także przez delegata FIFA obecnego na meczu.
"Cała piłkarska rodzina w Stanach Zjednoczonych jest zrozpaczona wiadomością, że straciliśmy Granta Wahla. Fani piłki nożnej i dziennikarstwa najwyższej jakości wiedzieli, że zawsze mogliśmy liczyć na jego wnikliwe i ciekawe historie o naszej grze i jej głównych postaciach: drużynach, piłkarzach, trenerach i wielu osobistościach, które czyniły piłkę nożną sportem unikalnym" - napisano w oficjalnym oświadczeniu.
Grant Wahl miał 48 lat. Renomowany amerykański dziennikarz na mundialu w Katarze został uhonorowany przez FIFA i międzynarodową federację prasy sportowej (AIPS) za relacjonowanie co najmniej ośmiu turniejów mistrzostw świata.