Brazylijczycy imprezują w domu siostry Neymara

Brazylijczycy dopiero co pożegnali się z mundialem, kamery telewizyjne pokazywały zapłakanych piłkarzy, którzy nie mogli uwierzyć, że ich przygoda z turniejem dobiega końca. Minęło ledwo kilka dni, a media nagrały, jak zawodnicy imprezują w domu siostry Neymara. Trauma szybko się skończyła.

Reprezentacja Brazylii była uważana za jednego z największych faworytów mundialu w Katarze. "Canarinhos" przegrali jednak w ćwierćfinale z Chorwacją po dramatycznej dogrywce i rzutach karnych (1:1 i 2:4 w k.). Brazylijczycy nadal zmagają się z klątwą, która ciągnie się od 2002 roku. Od finału z Niemcami nie udało im się wygrać w fazie pucharowej z zespołem z Europy.

Zobacz wideo Jak dziennikarze odbierają swoje bilety w Katarze? Wszystko jest zautomatyzowane

Brazylijczycy już zażegnali smutek po porażce na mundialu. Duża impreza u siostry Neymara

Według portalu informacyjnego na Instagramie o nazwie "Gossip do dia" niektórzy zawodnicy kadry tuż po odpadnięciu z mundialu wrócili do Brazylii. Część reprezentacji od razu udała się na imprezę do domu siostry Neymara, Rafaelli Santos w Sao Paulo. Jednym z obecnych na imprezie był Antony, którego uwieczniła jedna z uczestniczek zabawy. Piłkarz stał na z butelką wody o 5:21 przed wejściem do rezydencji (filmik można obejrzeć ->>> TUTAJ).

Po turnieju z kadrą Brazylii pożegnał się jej dotychczasowy selekcjoner Tite. Trenera w piękny sposób pożegnał Neymar. - Chcę publicznie podziękować za wszystko: za wszystkie lekcje, które nam dałeś… a było ich wiele. Zawsze będziesz jednym z najlepszych trenerów, jakich kiedykolwiek miałem lub będę miał. Bawiliśmy się wspaniale, ale były też chwile, które bardzo nas bolały, a ten ostatni mundial jeszcze długo będzie nas bolał. Zasłużyłeś na koronację, na puchar, wszyscy zasłużyliśmy na niego za wszystko, co zrobiliśmy i za wszystko, z czego zrezygnowaliśmy, próbując spełnić nasze największe marzenie - oznajmł gracz PSG.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- Przed turniejem typowałem, że faworytami do złota są Brazylijczycy oraz Francuzi. Skoro moi rodacy wrócili już do kraju, to stawiam na Francję, która potwierdziła w Katarze swój wielki potencjał. Potrafią sobie radzić z presją. No i mają Kyliana Mbappe, który przypomina mi samego siebie. Jest szybki, silny i techniczny. Wie, jak wykorzystywać swoje cechy w możliwie najlepszy sposób. - mówił z kolei legendarny Brazylijczyk Ronaldo, który ma jednak inny zespół, któremu kibicuje. Chodzi o Maroko.

- Chciałbym, aby oni wygrali mundial. Są po prostu fantastyczni, zarówno jak atakują, i jak bronią. Podoba mi się to, jak są zjednoczeni. Oczarowała mi ich radość. Radość, którą podarowali swojemu narodowi oraz całej Afryce. Takie szczęście może dawać tylko futbol - oznajmił Ronaldo Luís Nazario de Lima.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.