Burza w Portugalii. "To zdrada Cristiano Ronaldo"

Reprezentacja Portugalii odpadła z mistrzostw świata w Katarze po porażce 0:1 w ćwierćfinale przeciwko Maroko. Podczas mundialu selekcjoner Fernando Santos dwukrotnie posadził Cristiano Ronaldo na ławce rezerwowych. - To zdrada - grzmi przedstawiciel mediów blisko powiązany z piłkarzem.

Cristiano Ronaldo podczas mistrzostw świata w Katarze zagrał pięć spotkań, w których strzelił jedną bramkę. Portugalczyk sensacyjnie zaczynał mecze ze Szwajcarią i Maroko na ławce rezerwowych. Decyzja selekcjonera Fernando Santosa opłaciła się przeciwko Szwajcarom, ale już w meczu z Maroko Portugalia była bezradna w ataku, a wchodzący z ławki Ronaldo nie był w stanie odmienić losów spotkania. Po odpadnięciu Portugalii z turnieju rozpoczęła się medialna burza wokół 37-latka, a teraz oliwy do ognia dolewa jego przyjaciel-dziennikarz Edu Aguirre. 

Zobacz wideo Sport Historyczny sukces Ślepska Malow. Pierwszy raz awansowali do ćwierćfinału pucharu Polski

Przyjaciel Ronaldo atakuje "Fernando Santos wie, że się myli, to zdrada Cristiano"

- Moje oddanie drużynie nigdy się nie zmieniło. Zawsze byłem tylko jednym z wielu walczących o wspólny cel - napisał w oświadczeniu wydanym po mundialu Cristiano Ronaldo. 37-latek nie krył rozgoryczenia, że był jedynie rezerwowym w dwóch ostatnich meczach. Głos w tej sprawie zabierała również jego partnerka, która za pośrednictwem Instagrama pisała: "Nie można zbagatelizować najlepszego zawodnika na świecie i najsilniejszej broni, jaką masz, tak jak nie można bronić kogoś, kto na to nie zasługuje". 

Teraz krytyką selekcjonera zajmuje się wieloletni przyjaciel piłkarza Edu Aguirre. - Gdyby nie Cristiano, Fernando Santos dawno by nie pracował w reprezentacji Portugalii. Wiedział, że to ostatnie mistrzostwa świata dla Ronaldo, po wszystkim, co zrobił dla drużyny - stwierdził dziennikarz cytowany przez La Sexta i dodał: - Santos wie, że się myli, to zdrada Cristiano.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Innego zdania jest selekcjoner Fernando Santos, który zapytany, czy podjął słuszną decyzje w sprawie posadzenia zawodnika na ławce rezerwowych przeciwko Maroko, odpowiedział krótko: - Nie żałuję. 

Santos selekcjonerem Portugalii jest od lipca 2014 roku i wraz z reprezentacją wygrał mistrzostwo Europy w 2016 roku. Odkąd został trenerem kadry Cristiano Ronaldo, zagrał w narodowych barwach 82 mecze, 80 razy zakładał opaskę kapitana, a 77 razy grał w pierwszym składzie. Ponadto zdobył 52 gole i zaliczył 7 asyst. 37-latek prawdopodobnie zagra jeszcze w reprezentacji Portugalii, ale już nigdy nie weźmie udziału w mistrzostwach świata.

Więcej o:
Copyright © Agora SA