Santos o swojej decyzji ws. Ronaldo. "On i ja jesteśmy najbardziej zdenerwowani"

- Nie żałuję - odpowiedział Fernando Santos na pytanie o posadzenie Cristiano Ronaldo na ławce rezerwowych w spotkaniu z Marokiem. Zawodnik wszedł w 51 minucie i nie zdołał jego odwrócić losów. Możliwe, że dla 69-latka był to ostatni mecz w roli selekcjonera reprezentacji Portugalii.

Reprezentacja Portugalii zaliczyła udany początek na mistrzostwach świata w Katarze, już po dwóch meczach grupowych miała pewne miejsce w fazie pucharowej. Jej notowania jeszcze wzrosły, gdy w 1/8 finału rozbiła 6:1 Szwajcarię. W ćwierćfinale rywalizowała z niżej notowanym Marokiem i dosyć niespodziewanie przegrała 0:1 po bramce Youssefa En-Nesyriego.

Zobacz wideo Messi w ekstazie, Ronaldo we łzach. Znamy półfinalistów mundialu

Fernando Santos odpowiada, dlaczego nie postawił na Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, a na placu gry zameldował się dopiero w 51 minucie. Tym samym portugalski szkoleniowiec drugi raz z rzędu nie wystawił 37-latka w wyjściowym składzie. Opłaciło się to w starciu ze Szwajcarią, kiedy to błysnął Goncalo Ramos, który skompletował hattricka. 21-letni gracz Benfiki nie powtórzył, jednak wyczynu z poprzedniego meczu i Portugalczycy odpadli z turnieju, a nad głową Fernando Santosa pojawiły się czarne chmury.

Selekcjoner ćwierćfinalistów mundialu w Katarze opowiedział o swojej decyzji dla portalu ESPN.

- Nie żałuję - powiedział Santos. - Myślę, że to był zespół, który bardzo dobrze grał przeciwko Szwajcarii. Cristiano Ronaldo to świetny zawodnik, wszedł, kiedy myśleliśmy, że to konieczne, więc nie żałujemy. Jeśli weźmiemy dwie osoby, które były najbardziej zdenerwowane, to Cristiano Ronaldo i ja. To część pracy trenera i zawodnika - dodał trener.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

- Nie możesz wygrać mundialu z Cristiano Ronaldo na ławce. Wygrać ze Szwajcarią? Świetnie! Ale czy możesz to robić w każdym meczu? Nie. Pozostawienie CR7 na ławce było błędem, za tę porażkę odpowiada selekcjoner i jego sztab - oznajmił po spotkaniu z Marokiem legendarny Luis Figo, który podobnie jak większość Portugalczyków krytykuje Santosa.

W celu sprawdzenia nastrojów po ćwierćfinałowej porażce portugalski portal "A Bola" zamieścił na swojej stronie ankietę, w której kibice mogli wybrać winnego porażki z Marokiem. Choć możliwości odpowiedzi było wiele, ponad 50% fanów futbolu z półwyspu Iberyjskiego wybrało selekcjonera Fernando Santosa.

Patrząc na możliwości portugalskiej kadry, ćwierćfinał mundial może zostać uznany za rozczarowanie, a w konsekwencji Santos pożegnać się z posadą. Potwierdzają to doniesienia dziennikarza Fabrizio Romano. - Spodziewane jest, że w ciągu kilku najbliższych dni zostanie zwolniony - napisał na Twitterze.

Santos prowadzi reprezentację Portugalii od września 2014 roku. W 2016 r. zdobył z nią mistrzostwo Europy, a trzy lata później triumfował w premierowej edycji Ligi Narodów. Zajął z nią też trzecie miejsce na Pucharze Konfederacji w 2017 r.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.