Tak Vinicius zareagował po klęsce. Załamany powtarzał tylko jedno pytanie [WIDEO]

- Dlaczego, Boże dlaczego? - pytał Vinicius Junior patrząc ku niebu po porażce reprezentacji Brazylii z Chorwacją w ćwierćfinale mistrzostw świata w Katarze.

Reprezentacja Brazylii odpadła w ćwierćfinale mistrzostw świata w Katarze, przegrywając z Chorwacją w serii rzutów karnych. Brazylijscy piłkarze rozczarowali wszystkich swoich kibiców, którzy wierzyli w szóste złoto na mundialu. Wielu brazylijskich piłkarzy zapowiada, że był to już ich ostatni turniej w karierze m.in. Dani Alves i Thiago Silva. Nadal nie wiadomo, jaka przyszłość czeka największą gwiazdę Brazylii, czyli Neymara.Z posady selekcjonera zdążył już też zrezygnować dotychczasowy szkoleniowiec "Canarinhos" Tite.

Zobacz wideo Co ze stadionem z kontenerów? Cała prawda o obiekcie 974 w Katarze

Załamany Vinicius nie mógł uwierzyć w porażkę z Chorwacją. Brazylijczyk szukał odpowiedzi

Brazylijczycy objęli prowadzenie w dogrywce ćwierćfinałowego meczu, kiedy do siatki w 105 minucie trafił Neymar. Radość nie trwała jednak długo, ponieważ 12 minut później do wyrównania doprowadził napastnik Chorwatów Bruno Petković. O zwycięzcy tego meczu zadecydowały więc rzuty karne. W serii jedenastek lepsi okazali się Europejczycy, którzy wykorzystali wszystkie cztery strzały. Brazylijczycy dwukrotnie nie trafili z 11 metrów (Rodrygo, Marquinhos).

Reprezentanci Brazylii nie mogli uwierzyć w to, co wydarzyło się na stadionie w Al Rayyan. Jednym z najbardziej rozczarowanych rezultatem był piłkarz Realu Madryt Vinicius Junior. 22-latek chodził z płaczem dookoła boiska, patrząc ku niebu i zadając ciągle retoryczne pytanie: Dlaczego, Boże dlaczego?

Vinicius Junior wystąpił w trzech spotkaniach Brazylii na mundialu w Katarze. Skrzydłowy zdobył jednego gola w 1/8 finału przeciwko Korei Południowej. Do swoich statystyk dołożył jeszcze dwie asysty podczas katarskich mistrzostw. Spotkanie z Chorwacją opuścił w 63 minucie, a w jego miejsce pojawił się największy pechowiec tego wieczoru, jego klubowy kolega z Realu Rodrygo.

Dla reprezentacji Brazylii porażka z Chorwacją oznacza powrót do domu. Chorwaci w półfinale katarskiego mundialu zmierzą się z Argentyną, która po rzutach karnych wyeliminowała Holandię. Półfinał odbędzie się we wtorek, 13 grudnia o godzinie 20:00.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.