Wróg numer jeden. Nikt na stadionie nie miał litości. "Ty ku***" [WIDEO]

Decyzje sędziego Mateu Lahoza rozwścieczyły chyba wszystkich Argentyńczyków. Nie dowierzał Leo Messi, nie dowierzali kibice na stadionie. Jeszcze wcześniej za głowę łapali się Holendrzy, bo hiszpański sędzia stał się wrogiem numer jeden ćwierćfinałowego meczu na Lusail Stadium.

- Lahoz, ty ku*** - krzyczeli argentyńscy kibice, gdy hiszpański sędzia podyktował rzut wolny, po którym Holandia strzeliła gola na 2:2 i doprowadziła do dogrywki. To była setna minuta meczu, bo do regulaminowych sędzia Mateu Lahoz doliczył aż dziesięć. Argentyńczycy byli w szoku, nie dowierzali. Staliśmy tuż obok nich i doskonale widzieliśmy łzy mieszające się ze wściekłością.

Zobacz wideo Co ze stadionem z kontenerów? Cała prawda o obiekcie 974 w Katarze

Ale nie tylko Argentyńczycy obrażali i wściekali się na Lahoza. Wcześniej za głowy łapali się holenderscy kibice i dziennikarze, kiedy Hiszpan podyktował rzut karny, a Argentyna po strzale Messiego wyszła na prowadzenie 2:0.

Mateu Lahoz - wróg numer jeden

Argentyńczycy już świętowali, już byli pewni, że awans do półfinału to tylko kwestia minut. Ale świetne zmiany Luisa van Gaala i niezwykłe zaangażowanie Holendrów dały kibicom na całym świecie nieprawdopodobne emocje. To był - jak na razie - najlepszy mecz mistrzostw świata w Katarze. Piękne akcje, dramaturgia, a na murawie - wróg numer jeden: Antonio Mateu Lahoz.

Napisać, że 45-letni Hiszpan nie panował nad meczem, to nic nie napisać. Kontrowersyjne decyzje - m.in. brak żółtej kartki za rękę Messiego, brak czerwonej dla Paredesa, przerywanie akcji, zaognienie sytuacji między piłkarzami - tak to wyglądało z naszej perspektywy, czyli trybun Lusail Stadium, na których po każdej kolejnej decyzji Lahoza wrzało coraz mocniej.

Ciśnienia nie wytrzymywali kibice, a na koniec piłkarze. Do tego stopnia, że już po przegranych rzutach karnych Denzel Dumfries ruszył w kierunku Argentyńczyków. Na murawie była szarpanina, a wahadłowy Holendrów obejrzał czerwoną kartkę. Trudno nie odnieść wrażenia, że sędziowanie i zachowanie Lahoza mocno się do tego przyczyniło.

Argentyna wygrała z Holandią po rzutach karnych. Decydującego strzelił Lautaro Martinez. Po 90 minutach i po dogrywce było 2:2, a o samym meczu więcej przeczytacie tutaj.

Więcej o: