Kapitan Brazylii zabrał głos po klęsce. Zdał sobie sprawę z jednej rzeczy

Brazylia kolejny raz w XXI wieku nie znajdzie się w najlepszej czwórce mistrzostw świata. Jej odpadnięcie w ćwierćfinale należy uznać za sensację. Swój ból z powodu porażki wyraził Thiago Silva, kapitan "Canarinhos". On już wie, że jako piłkarz nie dostanie kolejnej szansy na walkę o triumf na MŚ.

Brazylia, która była jednym z głównych pretendentów do tytułu mistrza świata, odpadła w ćwierćfinale mundialu w Katarze. Sprawcą sensacji jest Chorwacja, która ograła Canarinhos w rzutach karnych 4:2 (w meczu i dogrywce było 1:1). Thiago Silva wie, że jako drużyna zawiedli cały brazylijski naród.

Zobacz wideo Ta reprezentacja potrzebuje wymiany pokoleniowej

Komentarz Silvy na gorąco po sensacji

Thiago Silva zdawał sobie sprawę, że to może być jego ostatnia szansa na zdobycie tytułu mistrza świata. 38-letni obrońca robił w obronie wszystko, co mógł, by zatrzymać Chorwatów. Ci jednak znieśli presję w drugiej części dogrywki i wyrównali, a potem byli lepsi w rzutach karnych. Silva nie podchodził do wykonania konkursowej "jedenastki".

Kapitan Canarinhos wie, że cała Brazylia jest rozczarowana, a on sam zmarnował prawdopodobnie ostatnią szansę na sukces z kadrą narodową jako piłkarz. - Niestety, daliśmy rywalom to, czego tak bardzo chcieli. Ale taki jest futbol. Jestem jednak dumny z chłopaków. Trzeba podnieść się po porażce. Jako zawodnik na pewno nie podniosę już tego pucharu. Ale w przyszłości kto wie, może w innej roli - powiedział w szybkiej rozmowie z brazylijską telewizją Globo.

Chorwacja - BrazyliaRzuty karne zadecydowały o wszystkim. Brazylijski koszmar na MŚ

Silva zagrał w czterech meczach na mundialu, we wszystkich w pełnym wymiarze czasowym. W spotkaniu z Koreą Południową w 1/8 finału (4:1) zanotował asystę.

Brazylia czeka na sukces na MŚ od 2002. Wtedy zdobyła piąte mistrzostwo świata w historii. Można powiedzieć, że od tego czasu ciąży nad Canarinhos jakaś klątwa. W czterech na pięć ostatnich turniejów (licząc Katar), odpadali w ćwierćfinale. Jedynie w 2014 r., kiedy byli gospodarzem, zaszli dalej. Skończyli turniej na czwartym miejscu.

Dominik LivakovićZłe informacje dla Wojciecha Szczęsnego po meczu Chorwacja - Brazylia

Brazylijczycy byli wskazywani jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do końcowego triumfu w Katarze. Mówiło się, że dawno nie mieli tak silnej reprezentacji i brak medalu dla nich będzie jedną z największych sensacji tego turnieju.

Więcej o: