Złe informacje dla Wojciecha Szczęsnego po meczu Chorwacja - Brazylia

"Odpalił Szczęsny mode", "nowy Szczęsny", "najlepszy bramkarz mundialu" - to część z komentarzy ekspertów na temat Dominika Livakovicia, bramkarza reprezentacji Chorwacji, który zachwyca w trakcie tego turnieju. A jego znakomite występy mogą oznaczać złe informacje dla... Wojciecha Szczęsnego.

Chorwacja rywalizowała z Brazylią o awans do ćwierćfinału mistrzostw świata w Katarze. Pierwsze 90 minut zakończyło się bezbramkowym remisem, mimo że kadra prowadzona przez Tite miała kilka świetnych okazji na strzelenie gola. Poza Josipem Juranoviciem czy Luką Modriciem kibice i eksperci zachwycali się jeszcze innym reprezentantem Chorwacji - konkretniej Dominikiem Livakoviciem, występującym na co dzień w barwach Dinama Zagrzeb.

Zobacz wideo Mila: Polacy dali sobie szansę. Stać nas na grę ofensywną

Chorwacja przegrywała 0:1 z Brazylią po golu Neymara w 105. minucie, ale zdołała wyrównać 12 minut później dzięki świetnemu podaniu Mislava Orsicia i równie dobrym wykończeniu ze strony Bruno Petkovicia. Livaković uratował Chorwację w samej końcówce dogrywki, broniąc strzał Danilo z bliskiej odległości. Chorwat obronił rzut karny Rodrygo, a przy uderzeniu Marquinhosa pomógł mu słupek. To sprawiło, że Brazylia odpadła z mistrzostw świata.

Bramkarz Chorwacji rusza po nagrodę dla najlepszego golkipera turnieju. "Szczęsny mode"

Dominik Livaković jest ważnym punktem reprezentacji Chorwacji od samego początku mistrzostw świata  Katarze. Bramkarz Dinama Zagrzeb zachował czyste konto w meczach z Marokiem i Belgią (oba mecze kończyły się 0:0), a w starciu z Kanadą (4:1) został pokonany tylko raz, konkretniej przez Alphonso Daviesa. Livaković zachwycił cały świat w serii rzutów karnych w meczu z Japonią - po 90 minutach był remis 1:1, a gola dla Japonii strzelił Daizen Maeda.

To właśnie wtedy Dominik Livaković obronił trzy z czterech rzutów karnych wykonywanych przez Japończyków i wprowadził kadrę Chorwacji do ćwierćfinału mistrzostw świata. W starciu z Brazylią jednym z głównych aktorów był właśnie Livaković. Portal OptaJoe zauważył, że chorwacki bramkarz zanotował osiem interwencji w trakcie regulaminowych 90 minut, co oznacza, że pobił krajowy rekord pod tym względem. Co więcej, w tym mundialu w osie rzutów karnych przeciwko Dominikowi Livakovicowi - zatrzymał cztery z nich, czyli 50 procent. 

Takie występy Livakovicia każą się zastanowić - czy aby na pewno Wojciech Szczęsny może być pewny nagrody dla najlepszego bramkarza turnieju? Na pewno bramkarz Juventusu zyskał solidnego rywala w walce o to miano, o czym piszą też eksperci na Twitterze.

"Livaković to najlepszy bramkarz mistrzostw świata" - pisze użytkownik MisterChip (Alexis).

"Livaković odpalił 'Szczęsny Mode'" - napisał Piotr Domagała, dziennikarz Viaplay.

"Livaković to nowy Szczęsny" - uważa Dan McHardie z kanadyjskiego "CBC News".

"Mistrzostwa świata dla Dominika Livakovicia są niesamowite. Czy to dla Was najlepszy bramkarz turnieju?" - pyta hiszpański dziennikarz Manu Heredia.

"Livaković appreciation post. Kozak. Chyba go zaraz wykupią z Dinama" - uważa Michał Pol z "Kanału Sportowego".

"Szalony występ Dominika Livakovicia" - napisał Joshua Maya z meksykańskiego "FOX Sports".

"Dominik Livaković wykonał więcej interwencji w 70 minutach meczu z Brazylią (7), niż Alisson przez cały turniej (5)" - zauważył profil CBS Sports Golazo.

Więcej o: