Selekcjoner Brazylii obejrzał mecz Polaków. Nie miał złudzeń. "Widziałem"

Udział w mistrzostwach świata jest bardzo wymagający dla piłkarzy. Przekonała się o tym reprezentacja Polski, która w każdym kolejnym spotkaniu grała z mniejszą intensywnością. - Prawie 40 procent ich działań o wysokiej intensywności było gorszych niż zwykle - podsumował selekcjoner Brazylii, Tite.

W grze o mistrzostwo świata w piłce nożnej pozostało już tylko osiem reprezentacji. Rywalizacja na mundialu wiąże się nie tylko z presją gry w narodowych barwach, ale również z wielkim obciążeniem organizmu. Z każdym meczem zmęczenie u zawodników jest coraz bardziej widoczne, co można zauważyć na przykładzie reprezentacji Polski.

Zobacz wideo Tak Ochoa oszukał Lewandowskiego. "Nie każdy to zauważył"

Selekcjoner Brazylii obejrzał mecz Polaków, nie miał złudzeń. "Widziałem, jak intensywność Polaków słabła"

Dyspozycji poszczególnych reprezentacji na mundialu przyjrzeli się dziennikarze "The Athletic". W artykule wykazano, że w pierwszym meczu w Katarze polscy piłkarze wykonali łącznie 452 sprinty. W starciu z Arabią Saudyjską było ich 509, a w ostatnim spotkaniu grupowym z Argentyną liczba ta spadła do 369 sprintów. - Zauważalny spadek w bieganiu o wysokiej intensywności był dla Polski wymowny. Po prostu zabrakło im pary i zostali oni łatwo pokonani przez Francję w pierwszej rundzie pucharowej - czytamy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dziennikarze przytoczyli przy okazji wypowiedź selekcjonera reprezentacji Brazylii, Tite. - Oglądałem trzeci mecz grupy C, Polska przeciwko Argentynie i widziałem, jak intensywność Polaków słabła, ale potrzebowali dobrego wyniku. Prawie 40 procent ich działań o wysokiej intensywności było gorszych, niż zwykle. Nie wiem, jak to powiedzieć, ale mistrzostwa świata są bardzo wymagające psychicznie. Pochłaniają i wysysają energię z zawodników - stwierdził trener.

Afera mundialowa. Afera mundialowa. "Piłkarze zapłacili za powołania do Kataru"

Selekcjoner Canarinhos ma świadomość obciążeń, z jakimi wiąże się występ w imprezie mistrzowskiej. W związku z tym dał odpocząć podstawowym zawodnikom w meczu 3. kolejki fazy grupowej z Kamerunem, mając już zapewniony awans do fazy pucharowej. To przyniosło spodziewany efekt. W 1/8 finału Brazylia pewnie pokonała 4:1 Koreę Południową i awansowała do ćwierćfinału.

Potwierdzeniem tego jest również fakt, że Tite jako jedyny z selekcjonerów dał szansę gry wszystkim 26 zawodnikom, których zabrał do Kataru. Dodatkowo, obok portugalskiego trenera Fernando Santosa, Brazylijczyk w każdym dotychczasowym spotkaniu wykorzystał pełną pulę pięciu zmian. Ostatni swoją szansę otrzymał trzeci bramkarz zespołu, Weverton, który pojawił się na boisku w 80.minucie meczu z Koreą Południową.

Hiszpanie wskazują winnych. To oni najbardziej zawiedliHiszpanie wskazują winnych. To oni najbardziej zawiedli

Umiejętne rotowanie składem może okazać się bardzo cenne w kolejnych meczach reprezentacji. Brazylia jest głównym faworytem do triumfu w Katarze, więc odpowiednia ilość sił asów drużyny na najważniejsze mecze może być atutem w kolejnych starciach. Póki co zawodników Tite czeka ćwierćfinałowe spotkanie z Chorwacją, które rozpocznie się w piątek 9 grudnia o godzinie 16:00.

Więcej o: