FIFA mówi dość. Błyskawicznie podjęła decyzję ws. skandalu na MŚ

Milan Borjan był obrażany przez Chorwackich kibiców, za co nazwał ich prymitywami. Z racji, że brak sympatii fanów na trybunach wynikał z serbskiego pochodzenia Kanadyjczyka, sprawą zainteresowała się FIFA. Chorwacki związek piłki nożnej otrzymał sporą grzywnę.

Reprezentacja Kanady straciła szanse na awans do fazy pucharowej MŚ w Katarze już po dwóch meczach. Kadra prowadzona przez Johna Herdmana najpierw przegrała 0:1 z Belgią, a później 1:4 z Chorwacją po dwóch bramkach Andreja Kramaricia oraz trafieniach Marko Livaji i Lovro Majera. Jedynego gola dla Kanady strzelił Alphonso Davies. W obu meczach między słupkami kadry Kanady stał Milan Borjan, były piłkarz Korony Kielce, który w trakcie drugiego spotkania był obrażany przez chorwackich kibiców, co zostało zauważone przez FIFA.

Zobacz wideo 30 mln za wyjście z grupy na Mistrzostwach Świata? Tyle chciał dać premier Morawiecki

FIFA ukarała Chorwację za zachowanie kibiców

 "Chorwacki Związek Piłki Nożnej został ukarany grzywną w wysokości 50 000 franków szwajcarskich za naruszenie artykułu 16 Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA (użycie słów i przedmiotów w celu przekazania wiadomości nieodpowiedniej dla wydarzenia sportowego) w związku z zachowaniem chorwackich kibiców podczas meczu przeciwko Kanadzie." - ogłosiła FIFA w oficjalnym oświadczeniu.

Od pierwszego gwizdka arbitra Milan Borjan był celem chorwackich kibiców. Salwy gwizdów towarzyszyły mu, gdy tylko dotknął piłki. Obrażano nie tylko bramkarza, ale też jego małżonkę. Przygotowano specjalną flagę z napisem: "Knin 95. Nikt nie ucieka tak, jak Borjan". Borjan urodził się w Kninie, która był stolicą Republiki Serbskiej Krajiny (nieuznane przez społeczność międzynarodową państwo powstałe na terenie Chorwacji) w latach 1991-1995. Kiedy miał osiem lat, uciekł do Serbii. 

W pewnym momencie Kanadyjczyk serbskiego pochodzenia nie wytrzymał i pokazał chorwackim kibicom trzy palce, co jest kontrowersyjnym gestem związanym z konfliktem pomiędzy Serbami a Chorwatami. - Tak, myliłem się. To twoja wina, kiedy cię obrażają i tak dalej, ale to o nich mówi. Patrzę na swoje podwórko, moją drużynę narodową, ludzi wokół mnie, moją rodzinę. To jest dla mnie najważniejsze - powiedział Milan Borjan cytowany przez portal.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Borjan zdradził po meczu, że otrzymał około 2,5 tys. obraźliwych wiadomości od chorwackich kibiców. Kanadyjczyk zdradził też, dlaczego pokazał trzy palce w stronę kibiców i jak ocenia ich zachowanie. - Źle się czuję, kiedy mnie obrażają, dlatego pokazałem im ten gest. To pokazuje, jakimi oni są ludźmi, wręcz prymitywami. Nie ma czego komentować, to zachowanie mówi samo za siebie. Najwyraźniej są sfrustrowani u siebie, więc wyładowują się tutaj - stwierdził.

- Życzę chorwackiej reprezentacji wszystkiego najlepszego w kontynuacji MŚ, zagrali dobry mecz - dodał Kanadyjczyk. Chorwacja w najbliższym spotkaniu zmierzy się z Brazylią w piątek 9 grudnia o godzinie 16:00.

Więcej o: