Roy Keane krytykuje tańce Brazylijczyków. Jest mocna odpowiedź

Wygrana Brazylii z Koreą Południową w 1/8 finału mistrzostw świata była prawdziwym pokazem siły "Canarinhos". Podopieczni Tite, ciesząc się futbolem, tańczyli po każdym zdobytym golu, co nie spodobało się legendzie Manchesteru United, Royowi Keane'owi.

Poniedziałkowy mecz 1/8 finału mistrzostw świata był w wykonaniu Brazylijczyków iście magiczny. Neymar i spółka wyglądali, szczególnie w ofensywnie, zdecydowanie lepiej niż w fazie grupowej, dając jasny sygnał, że są głównymi kandydatami do zdobycia tytułu. 

Zobacz wideo Lewandowski nie ma radości z reprezentacji?

Szacunek do przeciwnika

Poza znakomitym występem na boisku, podopieczni Tite pokazali też, jak znakomita atmosfera panuje w reprezentacji. Świadczą o tym wesołe tańce celebrujące każdą ze zdobytych bramek, a w szczególności "taniec gołębia", który zawodnicy wykonali razem z trenerem. Nie spodobało się to Royowi Keane'owi, który skrytykował zachowanie Brazylijczyków.

Nie mogę uwierzyć własnym oczom. Nigdy nie widziałem tyle tańca. To jak oglądanie "Strictly Come Dancing". Wiem, że to część ich kultury, ale według mnie, to też brak szacunku do przeciwnika. Strzelili cztery gole i przy każdym odstawiali teatrzyk. Rozumiem przy pierwszym, ale przy czterech? Nie wspominając już o tym, że do zabawy włączył się trener. Nie sądzę, by było to coś dobrego.

- powiedział Keane, cytowany przez dziennik "As".

Reprezentacja PolskiLewandowski rozmawiał z Michniewiczem. Wymowne słowa po pożegnalnej kolacji

Brazylijska natura

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony Brazylijczyków. "Canarinhos" zostali zapytani o tańce na pomeczowej konferencji prasowej. Choć Raphinha zdecydował się konkretnie odnieść do słów Keane'a, zdecydowanie bardziej wyważony przed dziennikarzami był Tite.

Skoro tego nie lubi, to jego problem, nie nasz. My będziemy robić to dalej

- powiedział Raphinha.

Katar 2022. Robert Lewandowski i trener Czesław Michniewicz podczas meczu 1/8 finału.Domagamy się, aby kadra była wizytówką, a nie powodem do wstydu. Michniewicz ma skarb

Zawsze znajdą się ludzie, którzy uznają to za brak szacunku. Powiedziałem zawodnikom, żeby trochę przystopowali, bo ogląda ich cały świat i z pewnością ktoś będzie chciał to wykorzystać. Nie chcieliśmy, by ktokolwiek zinterpretował to inaczej. Na pewno nie był to brak szacunku. Reprezentacja Korei z Paulo Bento na czele to świetny zespół i bardzo ich cenimy

- dodał Tite.

Teraz przed Brazylijczykami kilka dni przerwy przed ćwierćfinałem, w którym spotkają się z zawsze groźną Chorwacją. Spotkanie odbędzie się w piątek, 9 grudnia o 16:00. Stawką będzie awans do strefy medalowej katarskiego mundialu.

"Tajemnicze plamy". Anglicy sugerują, że Katarczycy przekroczyli granicę absurdu

Więcej o: