Najsłynniejsza zmiana w historii M¦. "To niewiarygodne, podj±ć tak± decyzję"

Paweł Matys
To była jedna z najsłynniejszych zmian bramkarza w historii mistrzostw ¶wiata. Louis van Gaal zaskoczył wszystkich i postawił w ostatniej minucie dogrywki na rezerwowego Tima Krula. Ten odbił dwa strzały i zapewnił mu awans do półfinału turnieju.

Była pierwsza minuta doliczonego czasu gry drugiej połowy dogrywki w meczu Holandia - Kostaryka na mistrzostwach świata w Brazylii w 2014 roku. Niespodziewanie był bezbramkowy remis. Wtedy właśnie Louis van Gaal, trener Holendrów zrobił sensacyjną zmianę, która wywołała poruszenie wśród kibiców. Niespodziewanie jednak, nie zawodnika z pola, ale bramkarza. Jesper Cillessen, który wystąpił po 90 minut we wcześniejszych czterech spotkaniach i był zdecydowanie numerem 1 musiał opuścić boisko.

Zobacz wideo

Porażka i rezygnacja selekcjonera. Porażka i rezygnacja selekcjonera. "Podjąłem decyzję we wrześniu"

Cillessen nie wierzył w to co się dzieje

Van Gaal nie ostrzegł swojego podstawowego bramkarza, że dojdzie do zmiany. Cillessen nie zareagował nerwowo, nie gestykulował, ale z niedowierzaniem patrzył na tablicę, która wyświetlała numery zmieniających się zawodników. Kiedy dotarł do linii bocznej i przybił piątkę z Timem Krulem, rezerwowym bramkarzem Holendrów, jeszcze raz spojrzał na tablicę i lekko się uśmiechnął.

Cilessen z niedowierzaniem patrzy na tablicę ze zmianamiCilessen z niedowierzaniem patrzy na tablicę ze zmianami Screen FIFA

Krul pierwszy raz dotknął piłki przy... dodatkowej serii rzutów karnych. Zawodnik Newcastle United wyczuł intencję strzelca, ale uderzenie po ziemi Celso Borgesa było zbyt precyzyjne. W drugiej serii w Kostaryce strzelał Bryan Ruiz. Krul znów rzucił się w ten sam róg i tym razem odbił uderzenie. - Krul obronił, a Cillessen świętował obronę jak nikt inny w drużynie - pisze dziennik "The Athletic".

Potem strzelali Giancarlo Gonzalez i Christian Bolanos. Przy obu próbach Krul wyczuł intencję strzelców, rzucał się we właściwy róg. Uderzenia były jednak zbyt mocne i piłka wpadała do siatki.

W piątej serii Krul znów zatrzymał strzelca. Po raz trzeci rzucił się w swój lewy róg bramki i odbił uderzenie Michaela Umany. Po chwili utonął w objęciach kolegów. Wszystkie rzuty karne z tego pojedynku można zobaczyć tutaj.

Ciekawe jest też to, co Krul robił przed strzałami zawodników z Kostaryki. Chodził na przedpolu, uderzał rękami w poprzeczkę, poprawiał rękawice, uśmiechał się. Nawiązywał też kontakt wzrokowy ze strzelcami, mówił coś do nich, potrafił przybić piątkę, lub klepnąć rywala po plecach. Absolutnie nie śpieszył się z ustawieniem na linii.

Ta zmiana według van Gaala nie była niczym nadzwyczajnym.

- Mieliśmy takie plany i Krul doskonale o nich wiedział. Cillessenowi nic nie mówiliśmy, ponieważ nie chcieliśmy, by czuł się zawiedziony i stresował się w dogrywce. To zapewne by mu nie pomogło w utrzymaniu koncentracji i dobrym bronieniu. Każdy piłkarz w zespole ma określone atuty, a akurat Tim dysponuje świetnym zasięgiem i w przeszłości bronił już jedenastki - powiedział po meczu trener Holendrów.

Zdradził też, że Krul przygotowywał się do tego, jak strzelają rzuty karne zawodnicy z Kostaryki.

- Krul analizował, jak Kostarykanie strzelali w meczu z Grecją. Także dzięki temu był w stanie wyczuć ich intencje. Wcześniej nie wykorzystałem limitu zmian, szykując tę roszadę. Poza tym graliśmy nieźle i stwarzaliśmy okazje, więc nie było takiej potrzeby, chociaż niektórzy piłkarze w dogrywce byli wycieńczeni i pewnie zmiana byłaby słuszna - powiedział van Gaal. - Analizowaliśmy, jak strzelają karne piłkarze Kostaryki, trener Frans Hoek miał plan, jak bronić. A Louis van Gaal mi zaufał. Jestem dumny, że tak we mnie wierzyli. Podjąć taką decyzję tuż przed karnymi - niewiarygodne. To mi dodało sił, to najlepszy moment mojej kariery - dodał Krul. 

Zmiana ta nadal zaliczana jest do jednej z najważniejszych w historii mistrzostw świata.

- To kwestia logicznego myślenia, a ponieważ możesz wybrać trzech bramkarzy, powinieneś wybrać jednego na podstawie tego, że obronił mnóstwo rzutów karnych - mówił kilka dni temu van Gaal w rozmowie z "The Athletic".

Krul podkreślał jednak, że Cillessen też jest bohaterem. - Czy Jesper czuł się nieswojo? Na pewno było mu niełatwo. Ale przecież Jasper nas uratował pod koniec dogrywki. Miał fantastyczną obronę w ostatnich minutach, po strzale Ureny. On jest bohaterem, musi to wiedzieć. Gdyby to wpadło, bylibyśmy poza turniejem. Jesteśmy drużyną i pokazaliśmy to przeciw Kostaryce. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, do samego końca - powiedział Krul. 

Brazylia się bawi"Nie wierzę". Legenda zniesmaczona zachowaniem Brazylii z Koreą Płd.

Krul znów mógł to zrobić. Van Gaal podjął jednak inną decyzję. "Może to ja popełniłem błąd"

Kilka dni po meczu z Kostaryką, znów mógł powtórzyć swój wielki występ. Holandia w półfinale turnieju zmierzyła się z Argentyną. Po 120 minutach był bezbramkowy remis i znów o awansie decydowały rzuty karne. Tym razem van Gaal wykorzystał jednak wszystkie zmiany. W efekcie nie zmienił bramkarza na jedenastki. Cillessen, czyli podstawowy bramkarz z meczu z Kostaryką, wpuścił cztery strzały, a karne Holandia przegrała 2:4.

- Może to ja popełniłem błąd, ponownie wstawiając napastnika zamiast Krula - mówił po meczu van Gaal.

To jednak nie on był pomysłodawcą takiej zmiany na serię jedenastek. Podpowiedział mu to Frans Hoek, trener bramkarzy reprezentacji Holandii po tym, jak Krul prezentował się na treningach i jak świetnie bronił rzuty karne. Podczas meczu z Kostaryką Krul musiał odpowiednio przygotować się do ewentualnych jedenastek. Wykonywał różnego rodzaju ćwiczenia rozci±gaj±ce i poprawiające refleks. Zawodnicy rezerwowi Holandii nie zdawali sobie sprawy z tego, że Krul może pojawić się na boisku. - Patrzyli na mnie z miną - co ty robisz? Usiądź z nami - mówi z uśmiechem Krul.

Co on sam uważa na temat najlepszego sposobu na obronę rzutów karnych? - Chodzi o wyczucie, wejście w odpowiedni moment i podążanie za instynktem. Możesz zostać bohaterem w ciągu dziesięciu minut, jeśli to wszystko zadziała - przyznaje Krul.

Co ciekawe jednak, na ławce rezerwowych był również Michel Vorm, który miał do tamtej pory lepszą skuteczność w obronach rzutów karnych. Dlaczego zatem wybór padł na Krula?

- Kiedy spotkaliśmy się z reprezentacją narodową, trzej bramkarze byli mniej więcej na tym samym poziomie w bronieniu rzutów karnych. A ten poziom był niski. Zdecydowaliśmy się robić rzeczy w inny sposób, a kiedy to robisz, musisz w to uwierzyć, ćwiczyć, a potem to pokazać - mówił Frans Hoek dla "The Athletic".

Hoek nie ukrywał też, że wiele dało mu to, że sam był bramkarzem. Opowiadał o niejako "wojnie psychologicznej" ze strzelcem. Wskazał różne sztuczki, by zdekoncentrować wykonawcę rzutu karnego. 

- Im dłużej musiał czekać, tym bardziej zaczynałem myśleć. Upewniłem się, że mam piłkę. Starałem się, aby czas od podyktowania rzutu karnego, do jego wykonania był jak najdłuższy. Rozmawiałem z sędzią, czy jest pewien, że to była jedenastka. Prosiłem też go, by dał mi czas na skupienie. Czasem podałem piłkę sędziemu lub zawodnikowi, spojrzałem też w oczy strzelcowi. Możesz być zwycięzcą, jeśli masz inną strategię - opowiada Hoek.

Nie zgadza się on również z opinią, że bramkarze mają 50 proc. szans na interwencje. - Jest ona mniejsza niż 50 proc, bo piłka może również wpaść do środka bramki. Nawet jeśli pójdziesz na prawą stronę, nie ma gwarancji, że dotkniesz piłki. Poczekaj, bądź pewny siebie, a następnie reaguj. Jeśli strzał nie będzie idealny, masz większą szansę na obronę  - przyznaje Hoek.

Mundial w Katarze bez Krula. "To konsekwencje jego decyzji"

Krul na mundial w Katarze nie został powołany. We wrześniu tego roku na ostatnie zgrupowanie van Gaal powołał czterech bramkarzy. Krul nie znalazł się w tym gronie, mimo że dostał zaproszenie na innowacyjny trening obrony rzutów karnych. Van Gaal zatrudnił bowiem Petera Murphy'ego, byłego siatkarza i trenera tej dyscypliny, który dzięki swojej wiedzy ma pomóc golkiperom w poprawieniu skuteczności obron jedenastek.

- Krul zadzwonił do mnie i powiedział, że rezygnuje. Pomyślałem, że wielka szkoda, bo wiem, że statystycznie broni najwięcej rzutów karnych. Jako że nie chciał przyjechać, to nie ma dla niego przyszłości w reprezentacji. To są konsekwencje jego decyzji - tłumaczył van Gaal.

Selekcjoner wiedział, co mówi. Najlepiej świadczą o tym liczby. Wyłączając serie rzutów karnych, w całej karierze Holender obronił 10 rzutów karnych. Przy 65 próbach rywali daje mu to skuteczność 15 procent. Prawdziwy popis w meczu dał w październiku 2019 roku. Wtedy jako bramkarz Norwich w ligowym spotkaniu z Manchesterem United (1:3) odbił dwa strzały rywali.

Krul ma czego teraz żałować, bo w MŚ w Katarze pewnie miałby jeszcze większe szanse na pojawienie się na boisku. Teraz bowiem trenerzy mogą przeprowadzić aż sześć zmian (pięć w regulaminowym czasie), czyli aż trzy więcej niż na mundialu w 2014 roku.

Holendrzy w Katarze spisują się bardzo dobrze. Są już w ćwierćfinale turnieju. W nim w piątek zmierzą się z Argentyną. Początek meczu o godz. 20. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Trener Australii zrobił to samo. Udało się

Identyczny manewr jak van Gaal w Brazylii został też zastosowany w eliminacjach do tegorocznego mundialu. W finale baraży Australia zmierzyła się z Peru. W 120 minucie trener Australijczyków, Graham Arnold zmienił bramkarza. Na boisko wszedł Andre Redmayne, a opuścił je Mathew Ryan. Redmayne nie bronił może tak dobrze jak Krul, ale i tak przyczynił się do awansu. W trzeciej serii wyczuł intencję strzelca, ale nie dotknął piłki, która i tak trafiła w słupek. W szóstej serii kapitalnie odbił strzał Valeri i Australia wygrała 5:4.

 

18 lat i koniec. Przełomowa zmiana w reprezentacji Niemiec. Ofiara blamażu18 lat i koniec. Przełomowa zmiana w reprezentacji Niemiec. Ofiara blamażu

Podsumowując, warto też dodać, że bramkarze od kilku lat coraz trudniej mają jednak z bronieniem rzutów karnych. To efekt tego, że wielu elitarnych wykonawców udoskonala metody. Robert Lewandowski, jeden z najlepszych specjalistów w tym elemencie gry (nawet mimo dwóch pudeł na MŚ w Katarze) świetnie czeka na ruch bramkarza. Polak z reguły bierze rozbieg na dwa tempa, zatrzymuje się charakterystycznie w pewnym momencie, patrzy na bramkarza w połowie rozbiegu i dopiero oddaje strzał. Czasem przy jego precyzyjnych strzałach bramkarze nie mają żadnych szans na skuteczną interwencję.

Więcej o: