Angielscy kibice zszokowali izraelskiego dziennikarza. Wystarczyło jedno zdanie

- To tylko piłka nożna - próbował ratować wywiad dziennikarz z Izraela. Wszystko przez fanów z Anglii, którzy byli w szampańskich nastrojach po wygranym meczu i żartowali podczas transmisji na żywo. Jedno zdanie wprawiło Izraelczyka w spore zakłopotanie.

Organizatorzy mundialu w Katarze, chcieliby odciąć się od polityki, ale nie sposób od niej uciec. Tym razem nie jest to jednak niedopatrzenie FIFA czy manifest piłkarzy, biorących udział w turnieju. Do nietypowej sytuacji doszło po meczu Anglia - Senegal (3:0)

Zobacz wideo Reprezentację Polski czeka przebudowa! Decyzja Kuleszy może wszystko zmienić

Kibice Anglii w izraelskiej telewizji krzyczeli "Wolna Palestyna"

Jak informuje hiszpańska "Marca", w trakcie prowadzenia wywiadu z angielskimi kibicami jeden z fanów chwycił za mikrofon i krzyknął: "…i co ważniejsze: wolna Palestyna! ". Wyraźnie zakłopotany izraelski dziennikarz próbował opanować sytuację, mówiąc "to tylko piłka nożna". 

Słowa o "wolnej Palestynie" to nawiązanie do trwającego kilkadziesiąt lat konfliktu pomiędzy Izraelem a państwami arabskimi. Spór ten powstał w wyniku decyzji o podzieleniu Palestyny na dwa niepodległe państwa: żydowskie oraz arabskie.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Nie był to pierwszy przypadek, kiedy angielscy fani wyrazili się w ten sposób. Jeden z kibiców reprezentacji Anglii został nagrany przez arabskich fanów. Najpierw krzyczał znane "Football is coming home", co odnosi się do powrotu piłki nożnej do miejsca, w którym powstała. Chwilę później ten sam człowiek wykrzyczał "Free Palestine" - co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "Wolna Palestyna". Tym drugim zdaniem Anglik rozkochał w sobie Arabów.

Dobry humor mógł nie opuszczać Anglików też z innego powodu. Jak się okazuje, istnieje miejsce, gdzie katarskie przepisy dotyczące zakazu sprzedaży alkoholu nie sięgają. Znaleźli je angielscy kibice. Ten lokal opisuje korespondent szwedzkiego "Expressen". "Z zewnątrz wygląda jak każdy hotel. Ale dość szybko zauważasz, że na tym konkretnym skrzyżowaniu ulic w Dausze dzieje się coś innego. Przed drzwiami utworzyła się długa kolejka. Wszystkich odwiedzających łączy jedno, noszą ubrania w barwach Anglii. W trakcie mistrzostw krążyły plotki o angielskim pubie w stolicy Kataru" - można przeczytać w tekście. 

Mecz Francja - Anglia odbędzie się 10 grudnia o godzinie 20:00. Zwycięzca tego spotkania zagra w półfinale z kimś z czwórki: Maroko, Hiszpania, Portugalia, Szwajcaria.

Więcej o: