Burzliwe powitanie trenera rywali Polaków. "Przyszedłeś tylko kraść"

Reprezentacja Meksyku zajęła trzecie miejsce w grupie C i odpadła z mistrzostw świata w Katarze. Od 1978 roku, jeśli pojawiała się na głównej imprezie, zawsze meldowała się w fazie pucharowej. Nic dziwnego, że w kraju wrze, a głównym winowajcą został okrzyknięty Gerardo "Tata" Martino, który już przed turniejem nie miał dobrych notowań u kibiców. Ci zgotowali mu gorące powitanie.

"El Tri" na mundialu zdobyli tyle samo punktów co "Biało-Czerwoni" (cztery), ale odpadli z uwagi na gorszy bilans bramkowy. W Katarze zanotowali wyniki 0:0 z Polską, 0:2 z Argentyną i 2:1 z Arabią Saudyjską. Meksykańskie media przed turniejem marzyły o przełamaniu klątwy 1/8 finału, gdyż ich zespół od 1994 roku, co cztery lata, odpadał w tej fazie turnieju. Cóż, udało się, ale w negatywny sposób.

Zobacz wideo Czy Michniewicz powinien dalej prowadzić kadrę?

Eskorta do samochodu

Głównym winowajcą został selekcjoner, Gerardo Martino. Były trener m.in. FC Barcelony na cenzurowanym był już przed mundialem, gdyż kibicom oraz mediom nie podobała się zbyt zachowawcza gra defensywna ich reprezentacji. Impreza w Katarze jakby to potwierdziła, a sam Argentyńczyk wziął winę na siebie po ostatnim meczu grupowym. 

'Impotencja Lewandowskiego'"Impotencja Lewandowskiego". Hiszpanie brutalnie ocenili jego występ na MŚ

"Tata", jak jest nazywany, pojawił się w Meksyku, aby odbyć rozmowy z władzami federacji. "Chcą, aby sztab trenerski ponownie spotkał się z Meksykańską Federacją Piłki Nożnej, aby złożyć końcowy raport, wyjaśniający niepowodzenie w Katarze" - pisał "Marca Claro". Natomiast z relacji "Diario Record" dowiadujemy się, że gorące przywitanie na lotnisku zgotowali mu sami fani, a trener musiał zostać eskortowany do samochodu. 

"Przyszedłeś tylko kraść!" - to jedno z haseł, które zostało rzucone pod adresem Gerarda Martino. Argentyńczyk rozstał się z reprezentacją Meksyku, ale nie potwierdziły się plotki o jego losie w innym miejscu pracy. Rzekomo miał objąć ojczyźniane Boca Juniors, lecz te doniesienia zostały już zdementowane. 60-latek najpewniej zrobi sobie przerwę od prowadzenia zespołu.

Więcej o: