Media ujawniają prawdę o proteście Niemców. Miał tylko dwóch zwolenników

Nie milkną echa wymownego gestu reprezentantów Niemiec przed meczem z Japonią. Piłkarze Hansiego Flicka zasłonili usta, nawiązując do szokującej decyzji Gianniego Infantino w sprawie opasek "One Love". Okazuje się, że pomysł ten miał jedynie dwóch zwolenników.

Przed startem mundialu kapitanowie kilku reprezentacji zapowiedzieli, że zamierzają wystąpić w Katarze z opaskami z napisem "One Love". Gest ten miał być symbolem jedności z walką o prawa osób LGBTQ. FIFA, z Giannim Infantino na czele, jasno sprzeciwiła się temu pomysłowi i zagroziła, że każde takie zachowanie będzie karane żółtą kartką już na początku meczu. Reprezentanci Niemiec wyraz niezadowolenia względem tej decyzji pokazali przed pierwszym meczem z Japonią.

Zobacz wideo Katarskie metro - przepych, bogactwo i śpiewający kibice, a motorniczego nie ma!

Nowe informacje w sprawie głośnego gestu Niemców. "Duża część zespołu wypowiedziała się przeciwko"

Zawodnicy Hansiego Flicka zapozowali do tradycyjnego przedmeczowego zdjęcia zasłaniając usta. "Nie chodzi o politycznie przesłanie, bo prawa człowieka nie podlegają negocjacjom. To powinno być oczywiste, ale niestety nadal nie jest. Dlatego to przesłanie jest tak ważne. Zakazanie nam noszenia tęczowej opaski jest jak zamknięcie nam ust" - tłumaczyła niemiecka federacja, udostępniając zdjęcie drużyny

Jak informowaliśmy wcześniej, przeciwni mieszania sportu z polityką byli od początku Antonio Ruediger i IIkay Guendogan. Najnowsze informacje wskazują jednak, że przeciwników symbolicznej akcji przed meczem otwarcia było znacznie więcej. Według informacji stacji ARD duża część zespołu DFB sprzeciwiała się jakiejkolwiek formie protestu. Ruch napędzać mieli tylko kapitan Manuel Neuer i Leon Goretzka. Informacje te potwierdził "Sport BILD". - Neuer i Goretzka byli siłą napędową dyskusji, a także sugerowali różne gesty - czytamy na stronie. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Reprezentacja Niemiec walecznej postawy nie przełożyła na zmagania w grupie. Mistrzowie świata z 2014 roku po raz drugi z rzędu odpadli w fazie grupowej mundialu, wygrywając tylko jedno spotkanie. To sprawia, że niepewna staje się kadrowa przyszłość wieloletnich filarów reprezentacji. Thomas Mueller zdążył się już pożegnać z fanami, natomiast Neuer, póki co nie bierze pod uwagi końca gry w narodowych barwach. Być może za 4 lata na turnieju w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku 40-letni wtedy bramkarz będzie miał okazję poprawić swoje historyczne osiągnięcie i przekroczyć liczbę 20 spotkań między słupkami

Lider kadry Francji blisko rekordu. Może go pobić w meczu z PolskąLider kadry Francji blisko rekordu. Może go pobić w meczu z Polską

Więcej o: