Nasser Al-Khelaifi szokuje: "Nie jesteśmy tak źli, jak się wydaje"

- Dlaczego ludzie nie zadawali takich pytań przy okazji innych mistrzostw świata i innych ważnych wydarzeń? - oburzał się Nasser Al-Khelaifi w wywiadzie dla "L'Equipe". Szef PSG bronił organizatorów mundialu w Katarze, odpierając zarzuty o śmierć tysięcy robotników przy budowie stadionów.

Nasser Al-Khelaifi stał się jednym z głównych obrońców Kataru, który co rusz jest krytykowany za nieodpowiednie warunki pracy dla robotników fizycznych, nietolerancję dla osób LGBTQ, korupcję i organizacyjne niedociągnięcia podczas mistrzostw. Biznesmen udzielił wywiadu francuskiemu "L'Equipe", w którym nic nie robił sobie z tego typu zarzutów. Mało tego, sam przeszedł do ofensywy.

Zobacz wideo Szczęsny najlepszym piłkarzem fazy grupowej? "Uratował mundial"

Khelaifi wściekły po pytaniu o zgony robotników. "Dlaczego ludzie wcześniej nie zadawali takich pytań"

Prezes PSG został zapytany o śmierć tysięcy zagranicznych robotników, którą ponieśli podczas budowy stadionów i innej koniecznej infrastruktury. Według raportu "The Guardian" w czasie prac miało zginąć 6,5 tys. osób. Z kolei Amnesty International szacuję tę liczbę na nawet 15 tys. Na Khelaifim nie zrobiło to jednak większego wrażenia. - Dlaczego ludzie nie zadawali takich pytań przy okazji innych mistrzostw świata i innych ważnych wydarzeń? Nie mówimy, że jesteśmy najlepsi, ale nie jesteśmy tak źli, jak się wydaje. Nikt nie jest idealny. My też nie - odpowiedział, sugerując poniekąd, że poprzedni organizatorzy również nie zapewnili odpowiednich warunków pracownikom i być może ofiar było nawet więcej.

Katarski biznesmen chwalił swoich rodaków, podkreślając świetną organizację turnieju. - My, Katarczycy, pokazaliśmy światu, co potrafimy. Infrastruktura jest niesamowita, nie ma ruchu tłumu i jest bardzo przyjazna dla rodzin - stwierdził. A jak wyglądają zakulisowe realia tej infrastruktury? Dawid Szymczak i Dominik Wardzichowski ze Sport.pl zajrzęli do miejsca, gdzie mieszkają kibice. Kilkaset małych kontenerów z blachy zaadaptowanych na mieszkanka. Powstały, bo Katar miał olbrzymie problemy z zapewnieniem odpowiedniej liczby pokoi. W części wioski, na jej obrzeżach, całkowicie po drugiej stronie od głównego wejścia i recepcji, nie ma plastikowej trawy. Jest ten szorstki katarski piasek, kamienie i gruz. Na środku mnóstwo śmieci. To miejsce bije kontrastami i streszcza ten mundial: jest zadbany front i odstraszające obrzeża, piękne kolorowe bloki i efektowny stadion w tle. A jeszcze głębiej znajdują się wciąż pracujący w upale robotnicy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Khelaifi podziękował także Hugo Llorisowi za to, że zrezygnował z założenia opaski kapitańskiej z napisem "One Love", tłumacząc tę decyzję poszanowaniem katarskiej kultury. - W Katarze wszyscy są mile widziani. Bez względu na narodowość, pochodzenie, przekonania, płeć. Ale prosimy o jedno: szacunek dla naszej kultury. My, kiedy jesteśmy w Paryżu, szanujemy waszą kulturę. Uważam, że nie należy mieszać polityki i sportu - dodał.

Mistrzostwa świata w Katarze potrwają do 18 grudnia.

Więcej o: