Kamil Grabara wyśmiewa bramkarza Australii. Konflikt trwa w najlepsze

Matthew Ryan popełnił fatalny błąd, przez który Australia straciła gola na 0:2 w meczu 1/8 finału MŚ 2022 z Argentyną (1:2). Na jego dramat zareagował w uszczypliwy sposób Kamil Grabara, czyli jego kolega z FC Kopenhagi. Obu piłkarzy, delikatnie pisząc, nie łączą zbyt dobre relacje.

Argentyna awansowała do ćwierćfinału po raz siódmy w historii, Australijczykom zabrakło naprawdę niewiele. Dwa gole gospodarzy - pierwszy w pełni autorstwa Lionela Messiego, a drugi wyłożony Julianowi Alvarezowi, mogły nie dotrzeć do siatki Matthew Ryana.

Zobacz wideo Szczęsny najlepszym piłkarzem fazy grupowej? "Uratował mundial"

Ciekawy komentarz Grabary odnośnie Ryana. "Na pewno"

Australijski bramkarz nie pokazał się jednak z najlepszej strony, zwłaszcza w przypadku drugiego gola, przy którym bramkarz FC Kopenhaga ewidentnie zawinił i nie wybił piłki spod nóg Rodrigo De Paula, a ta padła łupem Alvareza, który strzelił ją do pustej bramki.

Ryan jesienią przegrał rywalizację w klubie z Kamilem Grabarą. To Polak po kontuzji wrócił do bramki FC Kopenhagi. A Grabara cały czas patrzy na to, jak radzi sobie jego kolega (o ile tak można w ogóle napisać) z drużyny. Po błędzie w meczu 1/8 finału MŚ nie trzeba było długo czekać na sugestywny komentarz Grabary. - To musiała być polityka klubu, na pewno - napisał zgryźliwie na Twitterze.

- Czuję się bardzo dotknięty faktem, że w tej chwili nie gram w porównaniu do tego, co pokazałem, odkąd dołączyłem do klubu. Czuję, że to powody polityczne sprawiają, że nie gram - mówił jeszcze niedawno Ryan; możliwe, że chciał zasugerować, że Grabara gra tylko po to, by Kopenhaga mogła go drożej sprzedać. To właśnie do tych słów nawiązał Grabara.

Obaj bramkarze rywalizują ze sobą praktycznie od początku sezonu. Pierwszym bramkarzem był Grabara, ale szybko złamał kość twarzy, co wykorzystał Ryan. Gdy w końcu w październiku Grabara wrócił do zdrowia, mówił otwarcie w duńskich mediach:

Nie widzę konkurencji na pozycję bramkarza. Mam wszelkie powody, by sądzić, że jestem pierwszym bramkarzem klubu.

I jednocześnie odmawiał odpowiedzi, gdy był pytany o ocenę występów Ryana pod jego nieobecność. Ale pozwolił sobie na inną uszczypliwość:

Nie komentuję występów kolegów, zwłaszcza gdy sam nie gram. Mogę tylko powtórzyć, że istnieje powód, dla którego zajmuje 9. miejsce w lidze i tracimy gole. Nic więcej nie trzeba dodawać (cytat z 29 września).

- Biorąc pod uwagę wszystkie relacje, jakie miałem z dotychczasowymi rywalami do miejsca w składzie, to ta z Kamilem Grabarą jest najchłodniejsza. Ta sytuacja robi się żenująca - odpowiedział Ryan. - Nie wchodzimy sobie w drogę. Witamy się, czasem porozmawiany na boisku treningowym i pogratulujemy sobie dobrych interwencji, ale poza tym nie mamy relacji. Grabara dał jasno do zrozumienia, że go nie obchodzę, więc to działa w obie strony.

Złota szansa Australii w 97. minucie. Thriller z Argentyną. Messi showZłota szansa Australii w 97. minucie. Thriller z Argentyną. Messi show

Polska dołączy do Argentyny? Odpowiedź w niedzielę

Ciekawe, czy obok Argentyny w ćwierćfinale w niedzielę pojawi się Polska. Do tej fazy na razie awansowali jeszcze Holendrzy, którzy zagrają właśnie z Albicelestes, a Polacy o 16:00 mają szansę ograć Francuzów i stać się drugim ćwierćfinalistą imprezy.

Katar 2022. Denzel Dumfries, bohater meczu Holandia - USA, świętuje gola. Dźwiga Teuna KoopmeinersaDenzel od Washingtona. Grał na malutkiej wulkanicznej wyspie i wskoczył do 1/4 MŚ

Rywal Polaków wyłoni się po czwartym spotkaniu. O 20:00 Anglia zagra z Senegalem. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: