Piękny gest Michniewicza na konferencji prasowej. Zrobił to jako pierwszy na mundialu

Dawid Szymczak
Czesław Michniewicz ukłonił się wszystkim trenerom klubowym piłkarzy, których zabrał do Kataru. Wymieniał nazwiska i dziękował, bo to oni przygotowali zawodników do tych mistrzostw. - Spaletti wciąż nam gratuluje, Mourinho też dobrze nam życzył. Wszystkim dziękuję - mówił.

Te mistrzostwa świata są wyjątkowe - wciśnięte w środku sezonu między mecze ligowe i tym samym pozbawione przygotowań do turnieju. Piłkarze jeszcze w niedzielę grali mecze w swoich klubach, a już w czwartek 17 listopada byli w samolocie lecącym do Kataru. Dotychczas Michniewicz głównie żartował, że przynajmniej nie miał okazji niczego zepsuć, ale teraz podszedł do sprawy poważnie. 

Zobacz wideo

Czesław Michniewicz podziękował trenerom Polaków. "To oni przygotowali piłkarzy"

Na oficjalnej konferencji prasowej przed spotkaniem z 1/8 finału z Francją wyjął notes, zaczął wertować i sam, zachęcony pytaniem francuskiego dziennikarzy o to, że jest "polskim Mourinho", nawiązał do Portugalczyka, podziękował mu za przygotowanie do turnieju Nicoli Zalewskiego, po czym zaczął nazwiska kolejnych trenerów, którzy pracowali z powołanymi przez niego zawodnikami. Nie pominął nikogo. 

- Spotkałem się z Jose Mourinho, byliśmy przez cały czas w kontakcie. Dziękuję mu za to, w jakiej formie jest tutaj Nicola. My tylko polegamy na pracy trenerów z klubów. Sami nie przygotowywaliśmy tych zawodników - zaczął. - Chcę docenić pracę ich wszystkich: Nestrupa za Kamila Grabarę, Kostę Runjaicia za Artura Jędrzejczyka i Kacpra Tobiasza, Unaia Emery’ego i Stevena Gerrarda za chłopaków z Aston Villi: Jan Bednarka i Matty’ego Casha. Z każdym z nich byłem w kontakcie, rozmawiałem, dopytywałem. To była świetna współpraca. Oni wszyscy dobrze nam życzą. Fabio Cannavaro mówi, że tęskni za Kamilem Glikiem, ale życzy mu, by został w Katarze jak najdłużej - mówił.

Didier DeschampsSelekcjoner Francji podsumował grę Polaków. Imponuje mu jedna rzecz

"Allegri, Conti, Kovac..." Michniewicz nie pominął nikogo

A później już bez opowiadania historii wymieniał kolejne nazwiska: Allegri, Cotti, Eustace, Gastien, Massen, Mourinho, Kovac, Nicola, Lattanzio, Spaletti, Slot, van den Brom, Gustavson, Stanković, Xavi, Italiano. Im wszystkim chcę podziękować - podkreślił raz jeszcze. 

To prosty, ale znaczący gest, na który dotychczas nie zdecydował się żaden z selekcjonerów. Polacy przed meczem z Francją są pod wrażeniem siły rywali, ale podkreślają, że się ich nie boją. - Mamy auty, które chcemy pokazać w tym meczu. Wyszliśmy z grupy, taki był nasz cel. Zrobiliśmy to dzięki dobrej obronie, a teraz cele się zmieniają - mówił Michniewicz. 

Początek spotkania, którego stawką jest awans do ćwierćfinału w niedzielę o godz. 16. Relacja LIVE na Sport.pl.

Więcej o: