Haniebne zachowanie reprezentanta Urugwaju. "Kara będzie historyczna"

Urugwajczycy pokonali 2:0 Ghanę na koniec fazy grupowej rywalizacji w Katarze. Wynik ten nie pozwolił im awansować do 1/8 finału, co wywołało ogromne poruszenie po końcowym gwizdku. Najbardziej nerwy poniosły Jose Marię Gimeneza, który za swój wybryk może zostać "historycznie" ukarany.

Piłkarze Urugwaju walczyli w piątek o pozostanie w grze o mistrzostwo świata. Choć w ostatnim meczu grupowym pokonali oni 2:0 Ghanę, musieli pogodzić się z odpadnięciem z turnieju. Wszystko za sprawą sensacyjnego zwycięstwa Korei Południowej z Portugalią (2:1), którym piłkarze z Azji zapewnili sobie drugie miejsce w grupie i awans do 1/8 finału. Zawodnicy Diega Alonso nie potrafili ukryć zdenerwowania po końcowym gwizdku.

Zobacz wideo Mateusz Borek usprawiedliwia Roberta Lewandowskiego: Sędzia go wybił

Kosztowny błąd piłkarza Urugwaju. Gimenez uderzył jednego z działaczy FIFA po meczu z Ghaną

Wielkie emocje u zawodników Urugwaju było widać już w ostatnich minutach meczu. Piłkarze wiedzieli, że trzecia bramka pozwoli im wyprzedzić Koreańczyków i awansować do fazy pucharowej. Próby te nie przyniosły efektu, a gdy niemiecki sędzia Daniel Siebert zakończył spotkanie, Urugwajczycy dali mocny pokaz swojego niezadowolenia.

Pierwszym celem zawodników stał się arbiter. Piłkarze mieli pretensje o dwie sytuacje, w których sędzia nie podyktował rzutu karnego. Gdy Siebert udał się do szatni, Urugwajczycy w dalszym ciągu nie mogli pogodzić się z odpadnięciem z turnieju. Do akcji wkroczyli przedstawiciele FIFA, którzy chcieli zaprowadzić ład na murawie. Wtedy jeden z nich został uderzony łokciem przez Jose Marię Gimeneza, co może być bardzo kosztowne dla obrońcy. "Gimenez zaatakował dyrektora rozgrywek FIFA. Uderzył go i natychmiast znieważył w bardzo poważny sposób. Kara będzie historyczna" - przekonuje dziennikarz Alexis Maria Martin-Tamayo Blazquez.

Tak gra przyszły mistrz świata. Porażka i strata gola wpisana w tytułTak gra przyszły mistrz świata. Porażka i strata gola wpisana w tytuł

Do wydarzeń po meczu odniósł się Luis Suarez, który w rozmowie ze stacją "Teledoce" również nie krył rozczarowania działaczami federacji. - Po zakończeniu meczu chciałem pocałować żonę i dzieci, a ludzie z FIFA interweniowali, mówiąc mi, że nie mogę tego zrobić, podczas gdy francuscy zawodnicy robili wcześniej to samo. Zastanawiasz się, dlaczego zawsze ścigają Urugwaj? Cóż, taka jest FIFA - stwierdził wprost piłkarz. 

Szymon MarciniakArgentyna obawia się Szymona Marciniaka. Niekorzystny wybór dla Messiego

Więcej o: