W Japonii była czwarta rano, ale premier dał przykład. Miły gest wobec reprezentacji

Mecz pomiędzy Japonią a Hiszpanią (2:1) rozpoczął się o godzinie 4:00 nad ranem japońskiego czasu. Pomimo tego premier tego kraju Fumio Kishida śledził to starcie. - Bardzo się cieszę z tego historycznego zwycięstwa. Osobiście zadzwoniłem do trenera Moriyasu i podziękowałem mu - wyznał.

Japonia sprawiła ogromną niespodziankę i pokonała 2:1 Hiszpanię w ostatniej kolejce fazy grupowej. Dzięki temu zwycięstwu azjatycka drużyna awansowała do 1/8 finału z pierwszego miejsca. Wyczyn robi szczególne wrażenie, gdy spojrzymy na statystyki. Według OptaAnalyst Japończycy spędzili zaledwie 17,7 procent czasu gry przy piłce. Ten bardzo niski wynik to rekord mistrzostw świata. 

Zobacz wideo

Premier Japonii oglądał mecz mimo bardzo wczesnej pory

Spotkanie z Hiszpanią rozpoczęło się o godzinie 4:00 nad ranem japońskiego czasu. Mimo tak wczesnej pory wielu kibiców śledziło poczynania kadry. Jednym z nich był premier tego kraju Fumio Kishida. - Zacząłem oglądać mecz wcześnie rano i bardzo się cieszę z tego historycznego zwycięstwa. Osobiście zadzwoniłem do trenera reprezentacji narodowej Moriyasu, wyraziłem radość i podziękowałem mu za to, że drużyna dodała Japończykom odwagi. Mam nadzieję, że zespół będzie nadal walczył w kolejnych spotkaniach - powiedział Kishida na antenie telewizji NHK. 

Euro 2020. Luka Modrić strzelił najpiękniejszą bramkę w fazie grupowej turnieju."Nie ma żadnego powodu" - Modrić jasno stawia sprawę

Nieoczekiwanym zwycięstwem nad Hiszpanią i awansem reprezentacji Japonii zachwyciły się również media z całego świata. "Japonia prawdziwym czarnym koniem mistrzostw świata 2022 w Katarze. W szalonym zakończeniu w grupie E uzyskała przepustkę do 1/8 finału, a marzenie o tworzeniu historii tego kraju nadal trwa" - czytamy między innymi w meksykańskim Fox Sports. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Teraz Japończycy staną przed historyczną szansą na awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Zadanie nie będzie jednak należało do łatwych, ponieważ w 1/8 finału zmierzą się ze srebrnym medalistą poprzedniej edycji mundialu, Chorwacją. Spotkanie to zaplanowane jest na 5 grudnia o 16:00. 

Czesław Michniewicz w programie 'Cioną po oczach' screen"Ja w tym nie uczestniczę". Michniewicz został zapytany o nowy kontrakt z PZPN

Więcej o: